Nozomi - Nowa Nadzieja (Naruto ff)

Nozomi - Nowa Nadzieja (Naruto ff)

  • WpView
    LECTURES 613
  • WpVote
    Votes 55
  • WpPart
    Chapitres 4
WpMetadataReadEn cours d'écriture
WpMetadataNoticeDernière publication mar., févr. 20, 2018
Nozomi ma 15 lat. Nie ma swojego kraju, wioski ani domu. Podróżuje po świecie doskonaląc swoje ninjutsu. Znika gdy ktoś zaczyna coś podejrzewać. Nozomi nie ma nikogo poza pewną istotą, która została zapieczętowana w niej kilku dni po jej narodzinach. Posiada natomiast mieszane uczucia. Z jednej strony nienawidzi świata oraz swojego życia. Lecz z drugiej strony czuje ciągłą chęć pomagania innym i nie może znieść wszechobecnej nienawiści którą sama czuje. Pewnego dnia trafia w okolice Wioski Liścia gdzie spotyka pewnego blondyna. Od tego dnia nic nie będzie takie jak przedtem. ps. nie posiadam Naruto.
Tous Droits Réservés
#7
boruto
WpChevronRight
Rejoignez la plus grande communauté de conteursObtiens des recommandations personnalisées d'histoires, enregistre tes préférées dans ta bibliothèque, commente et vote pour développer ta communauté.
Illustration

Vous aimerez aussi

  • JEDEN WERS || OKI
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • CEO
  • Ninjago || My Lightbringer
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

Plus d’Infos
WpActionLinkDirectives de Contenu