Uncharted: Piekielna Przysięga
Nathan Drake miał wszystko, o czym kiedyś marzył - spokojne życie u boku Elena Fisher, stabilność i brak pościgów za śmiercią. Przynajmniej tak mu się wydawało. Bo Elena... nie była już tą samą osobą. Jej uśmiech stał się pusty. Dotyk - chłodny. Słowa, które kiedyś dawały mu siłę, teraz brzmiały jak wyuczona rola. Nathan zaczyna rozumieć, że coś jest nie tak... ale ignoruje to. Bo łatwiej jest wierzyć w iluzję, niż zmierzyć się z prawdą. Aż do momentu, gdy kolejna „ostatnia robota" zmienia wszystko. Podążając za tropem tajemniczego artefaktu, Nathan trafia do zapomnianych ruin, miejsca, które nigdy nie powinno zostać odnalezione. Gdy ziemia zaczyna się walić, a przeszłość dosłownie go pogrzebuje - znajduje ją. Dziewczynę. Na granicy życia i śmierci. Uwięzioną pod tonami gruzu. Zbyt niezwykłą, by była zwykłym człowiekiem. Czarne wilcze uszy. Ogon, który ledwo drgnął, gdy ją znalazł. I coś w jej obecności... coś pierwotnego, niebezpiecznego. To był moment, w którym wszystko się zmieniło. Bo niektórych spotkań nie da się wymazać. Niektórych przeznaczeń nie da się uniknąć. A Nathan Drake właśnie wkroczył w historię, która nie ma nic wspólnego z legendami o skarbach. To historia o instynkcie. O zdradzie. O uczuciu, które rodzi się tam, gdzie nie powinno istnieć. I o dziewczynie, która nie należy do tego świata