MONDAY
  • WpView
    Reads 29,764
  • WpVote
    Votes 1,101
  • WpPart
    Parts 5
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sat, Mar 24, 2018
WpInfo
Fiction
Romance
Elle to dziewczyna, której obiecano słońce. Niemal miała je w garści, ale zanim uśmiech zdążył pojawić się na jej twarzy, nagle zgasło. Nie poddała się jednak, po omacku szukała przebłysku, jednego, ciepłego promyka nadziei. Dostała go, ale zanim zdążyła ogrzać w nim twarz, zniknął. Walczyła zawzięcie, błądziła, podnosiła się i upadała, gubiąc po drodze to, co miała najcenniejsze - serce. Weź ją za rękę, poprowadź przez labirynt ludzkiej obłudy i kłamstwa. Jest szansa, że znajdziesz wyjście, a wtedy nie zastanawiaj się długo, idź, biegnij, pędź! Puść jej rękę. Nie pytaj, dlaczego jest tu tak ciemno. Nie powiedziano ci, że to właśnie ten dzień? Dzień, w którym zgasło słońce? Uczestnik konkursu "Skrzydlate słowa" Za przepiękną okładkę z całego serca dziękuję @ZoeRenneeMorin
All Rights Reserved
#15
przypadek
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Gumball NextGen2 pl
  • Serce Lasu TOM I [W trakcie poprawek]
  • Pod taflą światła (Cz.2 Na tafli lodu)
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Ngôn giản tình thâm
  • Grzech I: 900 lat wcześniej
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Na tafli lodu (Cz.1)

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

More details
WpActionLinkContent Guidelines