-Od kiedy Ty palisz?-Zmarszczył brwi. -Nie palę.-Wzruszyłam ramionami, a czarna skóra zaszeleściła przez ruch w zimnie. -Przecież widzę, że masz fajkę w dłoni.-Założył ręce na piersi. -Wydaje Ci się.- Zapewniłam, po czym głęboko zaciągnęłam się dymem i po chwili wydmuchnęłam mu go prosto w twarz nie tracąc z nim kontaktu wzrokowego. -Jezu.. Dziewczyno, co się z Tobą stało?-Jego zmartwienie teraz wydało mi się bardzo śmieszne. -Zepsułeś mnie. ****** Witam wszystkich w już drugiej części Uwaga!KUJON! Mam nadzieję, że opis, który będzie jednocześnie prologiem Was zachęcił do wytrwałości przy czekaniu na kolejne rozdziały. Zapraszam do czytania! W opowiadaniu mogą występować sceny erotyczne oraz liczne wulgaryzmy. Czytajcie będąc tego świadomym. Najwyższe notowania: #3 miejsce w opowiadanie-26.06.2018 #4 miejsce w opowiadanie-23.04.2018 # 5 miejsce w opowiadanie-17.04.2018All Rights Reserved