Czerwony Kapturek: Lycoris

Czerwony Kapturek: Lycoris

  • WpView
    Reads 31,582
  • WpVote
    Votes 2,951
  • WpPart
    Parts 63
WpMetadataReadOngoing9h 45m
WpMetadataNoticeLast published Tue, Jul 12, 2022
Niech bogowie bronią tych, którzy przed ukończeniem siedemnastu lat postanowili wejść do Lasu. To jedyna zasada, której mieli przestrzegać mieszkańcy wioski. Ceną za złamanie jej była śmierć w paszczy bestii - nazywanej przez wielu Wilkiem. Czasem jednak nie ma się wyboru... Gdy epidemia krwawej gorączki zbiera żniwo w wiosce, czternastoletnia Bonette, aby uratować rodzinę, musi rozpocząć pracę w Lesie jako Czerwony Kapturek. Przez to będzie musiała stanąć twarzą w twarz ze słynną bestią.
All Rights Reserved
#612
miłość
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Po drugiej stronie
  • Martwa Władczyni [ODNOWIONA FABUŁA]
  • Opowieści z Narnii. Tajemnica Lustra | ✔
  • Siew. Krew Feniksa
  • Ostatnie Listy
  • Splendor Róż [ZAKOŃCZONE]
  • Zombie to sukces
  • Kupidyn
  • Polowanie na czarownice - opowiadanie
  • Król Kości||One-shot

"Przychodziła tu ostatnio często, kiedy nie mogła spać - widok nocnego nieba ją uspokajał. Mimo że miała już trzynaście lat, wolała nie wspominać rodzicom o swoich nocnych wycieczkach. Wpatrzyła się w księżyc, który tej nocy był wyjątkowo jasny. Powoli chował się za wierzchołkami gór, które otaczały niewielką wioskę. Nagle na tle księżyca zauważyła postać. Cień wyjrzał zza skały tylko na chwilę, lecz ona była pewna, że go widziała. Narastająca powoli ciekawość rozbudziła wyobraźnię i dziewczynka zyskała pewność, że już nie zaśnie. Ześlizgnęła się cichutko z dachu i ruszyła piaskową dróżką wijącą się pomiędzy domami. Wiedziała, że nie powinna opuszczać wioski nocą, ale coś ją ciągnęło." "Po chwili mrok stracił gęstość i zobaczyła, jak kamienne bloki oddalają się od siebie i znowu zamykają, tworząc niewielką jaskinię. Malutkie szczelinki w skale doprowadzały do jej wnętrza światło księżyca. Na środku sali tliło się niewielkie ognisko. Dziewczynka ostrożnie przykucnęła przy ogniu i wyciągnęła zmarznięte ręce. Nie zdążyła się zastanowić, kto go rozpalił. Rozmyślenia przerwał jej zimny głos rozchodzący się po jaskini. - Czekałem na ciebie, Analiz. Dziewczynka poczuła, że może mieć kłopoty."

More details
WpActionLinkContent Guidelines