
Szła. Właściwie już zapomniała, po co idzie. Liczył się tylko piasek, piasek, i pustka, i nieodparte wrażenie, że musi iść naprzód. Więc szła naprzód, ciągle przed siebie, i ciągle przez piasek, krok za krokiem, przez suchą, gorącą i pustą przestrzeń.All Rights Reserved
1 part