Być jak Dr. Kei Lank

Być jak Dr. Kei Lank

  • WpView
    Reads 109
  • WpVote
    Votes 3
  • WpPart
    Parts 8
WpMetadataReadOngoing1h 1m
WpMetadataNoticeLast published Fri, May 4, 2018
Park Yui, żona znanego i uznawanego chirurga, Park'a Jung Hwa'na w dzień ich rocznicy ślubu spowodowała wypadek samochodowy. Lekarz zmarł na miejscu, ona straciła pamięć. Szpital Kangam przeżył stratę naprawdę wspaniałego chirurga ogólnego. Dalgman, w którym pracuje Kei Lank, przyjmuję pacjentkę po utracie pamięci i poważnym urazie kolana na oddział. Czy poradzi sobie z odzyskaniem pacjentce pamięci? Czy wreszcie, niedoceniony torakochirurg uzyska uznanie swojego mentora?
All Rights Reserved
#2
medycyna
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Po drugiej stronie
  • To zdarza się tylko na Wattpad ✔️
  • The last hope // Cameron Dallas
  • ❝ arytmia naszych żyć ❞ 2023 WATTY[zakończone/w trakcie korekty]
  • NAWET JEŚLI MIŁOŚĆ NIE TRWA WIECZNIE II JUNGKOOK NR.2
  • PROSTY UKŁAD
  • Start  Again
  • Zanim znikniemy // BTS
  • „Unmei no akai ito" / One-shot
  • Czy to miało tak być.

"Przychodziła tu ostatnio często, kiedy nie mogła spać - widok nocnego nieba ją uspokajał. Mimo że miała już trzynaście lat, wolała nie wspominać rodzicom o swoich nocnych wycieczkach. Wpatrzyła się w księżyc, który tej nocy był wyjątkowo jasny. Powoli chował się za wierzchołkami gór, które otaczały niewielką wioskę. Nagle na tle księżyca zauważyła postać. Cień wyjrzał zza skały tylko na chwilę, lecz ona była pewna, że go widziała. Narastająca powoli ciekawość rozbudziła wyobraźnię i dziewczynka zyskała pewność, że już nie zaśnie. Ześlizgnęła się cichutko z dachu i ruszyła piaskową dróżką wijącą się pomiędzy domami. Wiedziała, że nie powinna opuszczać wioski nocą, ale coś ją ciągnęło." "Po chwili mrok stracił gęstość i zobaczyła, jak kamienne bloki oddalają się od siebie i znowu zamykają, tworząc niewielką jaskinię. Malutkie szczelinki w skale doprowadzały do jej wnętrza światło księżyca. Na środku sali tliło się niewielkie ognisko. Dziewczynka ostrożnie przykucnęła przy ogniu i wyciągnęła zmarznięte ręce. Nie zdążyła się zastanowić, kto go rozpalił. Rozmyślenia przerwał jej zimny głos rozchodzący się po jaskini. - Czekałem na ciebie, Analiz. Dziewczynka poczuła, że może mieć kłopoty."

More details
WpActionLinkContent Guidelines