Violets and Moonlight ─ luwoo

Violets and Moonlight ─ luwoo

  • WpView
    LECTURES 28,447
  • WpVote
    Votes 4,668
  • WpPart
    Chapitres 29
WpMetadataReadTerminé sam., janv. 12, 2019
Każda osoba od urodzenia ma swój własny tatuaż, związany ze szczęśliwym wspomnieniem, charakterem, swoją przyszłością lub ważną rzeczą. Gdy się zakochujesz, na twoim ciele pojawia się tatuaż osoby którą darzysz uczuciem, niemożliwy do usunięcia lub zakrycia. Pewnego dnia Yukhei odkrywa małego fiołka na swoim biodrze. luwoo/woocas ─ jungwoo & lucas of nct Działanie 'tatuaży' wyjaśni się w trakcie, jestem w 99% pewna, że będzie zero tematów nsfw, więc moje małe dzieci [wy] są tu bezpieczne. sweet, soft and meaningful początek ─ 063018 koniec ─ 011319 inspirowane promptem @spookymileskane na tumblrze
Tous Droits Réservés
#4
luwoo
WpChevronRight
Rejoignez la plus grande communauté de conteursObtiens des recommandations personnalisées d'histoires, enregistre tes préférées dans ta bibliothèque, commente et vote pour développer ta communauté.
Illustration

Vous aimerez aussi

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Save her || Spider-Man
  • saku ~ kazuscara
  • 456x001 (18+
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • 01:27 AM| jaeyong
  • teacher's pet | yoonmin

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Plus d’Infos
WpActionLinkDirectives de Contenu