Earthbound • 5SOS

Earthbound • 5SOS

  • WpView
    LECTURI 16,257
  • WpVote
    Voturi 1,159
  • WpPart
    Capitole 36
WpMetadataReadComplet joi, mai 7, 2015
"Nie mogłam i nie potrafiłam już udawać. Byłam zbyt zmęczona, by zaprzeczać; jaki był w tym wszystkim sens? Prawda była tylko jedna, a oznaczało to, że ja sama byłam kimś obcym samej sobie. Byłam potworem." Oakley Clifford nie jest tą samą dziewczyną, którą była trzy lata wcześniej. Znajdując się na skraju, odnajduje w sobie kogoś, kto odwiedza najciemniejsze korytarze koszmarów w jej podświadomości. Bezsenność dolega jej tym bardziej, że korytarze są pełne uchylonych drzwi, a za nimi strzępy tęsknych wspomnień. Jedyne, co trzyma ją przy życiu to myśl o nich, oraz nadzieja - nadzieja, że nie dojdzie do ostatecznej próby czasu. Earthbound jest częścią pierwszą. Część druga, Wayward, była planowana - niestety, w czasie którym to było prawdą straciłam zainteresowanie. Potem dorosłam. Mam nadzieję, że to fanfiction przyniesie wam tyle rozrywki, ile przyniosło mnie kiedy byłam w trakcie pisania.
Toate drepturile rezervate
#10
polishfanfiction
WpChevronRight
Alătură-te celei mai largi comunități de povestiri din lumePrimește recomandări personalizate de povești, salvează-ți favoritele în biblioteca ta și comentează și votează pentru a-ți dezvolta comunitatea.
Illustration

S-ar putea să-ți placă și

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Save her || Spider-Man
  • Snowflakes || minsung
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • NEMO | OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Mai multe detalii
WpActionLinkLinii directoare referitoare la conținut