Król Śmierci

Król Śmierci

  • WpView
    Reads 1,295
  • WpVote
    Votes 100
  • WpPart
    Parts 20
WpMetadataReadOngoing3h 49m
WpMetadataNoticeLast published Sun, May 26, 2019
WpInfo
Fiction
Paranormal
- Tak łatwo się poddajesz, Alexandrze. Jesteś kruchym, wystraszonym chłopcem, który przypadkiem dostał moc zsyłania na ludzi zagłady - w gardle Gabriela rozbrzmiał stłumiony śmiech. - Na Ziemi jesteś Królem Śmierci, Panem Ciemności, chodzącą Plagą. Ale tu, tutaj, w Resdelle, jesteś nikim, drogi bracie. Alexander Ommay nie wywołuje w umysłach poddanych trwogi, paniki i strachu - podszedł do Alexa i złapał go za podbródek zmuszając, żeby ten spojrzał w jego dwukolorowe, piekielne oczy. - Jak się z tym czujesz? Zostałeś prostym pomiotem, zdanym na łaskę swojego młodszego brata. Zawsze byłeś na górze, Alex. Królowałeś nade mną. Ale teraz to ja rozdaję karty - zacisnął dłoń. - Jak czujesz się ze świadomością, że twoja ukochana Laura zostanie oddana w ręce wilkołaków i Beffany? - widząc, że brat chce zacząć słowną przepychankę kontynuował psychiczne męki. - Nie możesz zrobić nic. Jesteś robakiem, braciszku. Zabij mnie, jeśli twoja moc ci na to pozwoli.
All Rights Reserved
#93
milosc
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Marvelous Dreams
  • Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik
  • cacoëthes // larry stylinson
  • Dym
  • Martwa Władczyni | Tom 1 dylogii: Kroniki Miesiąca Pęknięć
  • Lore Gothica PL
  • Szlachetna Trucizna
  • Amnezja

"- Co dziś nowego? - pytam, zerkając przez ramię na Petera. - W sumie przegapiłaś niezłą kłótnię - odpowiada, puszczając mi oczko. - Kłótnię? Czyją? - No zgadnij. Kiwa głową w stronę Clinta i Natashy. Siedzą razem na kanapie, ale w jakimś pół metrowym dystansie i grobowej ciszy. - Nie znoszę cię - burczę, wyciągając z kieszeni pięć dych. Peter przejmuje je z uśmieszkiem, dorzucając: - To było do przewidzenia. Ostatnio zerwali po trzech miesiącach, więc z poprzednich parunastu razów można łatwo obliczyć, że tym razem to wyniesie... To znaczy, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze czynnik niepewności i... - Syneczek tatusia - kwituję, a Stark unosi na nas wzrok znad blatu barku. - Jesteście jak dwie krople wody. I przez to mój portfel coraz bardziej chudnie. - Twój pech, mój zysk - szczerzy zęby w chytrym uśmieszku. - Ale wiesz... Zawsze... T-to znaczy, jakbyś chciała... Mogę ci za to postawić kawę." Książka może zawierać treści 18+. Nie mówię, że często, jednak czytasz na własną odpowiedzialność. To tyle ode mnie! Miłej lektury 😂👍

More details
WpActionLinkContent Guidelines