Attention | Jelena

Attention | Jelena

  • WpView
    Reads 6,237
  • WpVote
    Votes 518
  • WpPart
    Parts 32
WpMetadataReadOngoing4h 15m
WpMetadataNoticeLast published Fri, Jun 7, 2019
- Mogłem spodziewać się, że nie jesteś mną naprawdę zainteresowana! - powiedział, oddalając się ode mnie na co najmniej kilka metrów. - Nie, Justin, to nie tak! - krzyknęłam, a oczy wypełniały mi się łzami. - Zamknij się! Jesteś najgorszą osobą jaką w życiu spotkałem! - odpowiedział, przygryzając policzki od środka. - Nie mów tak, kocham cię! - wybełkotałam, zaczynając płakać coraz bardziej. - Nie prawda! Od początku chciałaś tylko mojej uwagi!!! *** Jeśli jesteś zainteresowany/a tym, co wydarzyło się w tej historii - zapraszam cię serdecznie do czytania. Będzie mi miło, jeśli mnie zaobserwujesz i dodasz opowieść do biblioteki. Dzięki temu będziesz na bieżąco z "Attention"! UWAGA! W opowiadaniu pojawić się może wiele wulgaryzmów, scen +18 itp. Czytasz na własną odpowiedzialność!
All Rights Reserved
#533
gomez
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Marvelous Dreams
  • Klucz do szczęścia (ZAKOŃCZONE)
  • When i see your face... JB Fan Fiction
  • Pokoloruj Moją Szarą Rzeczywistość // Yaoi
  • Będziesz żyć
  • Condemned to Hell (Tom I trylogii "CONDEMNED") [ZAKOŃCZONE]
  • scarf matching freckles ⚚ james potter
  • Lore Gothica PL
  • Mandat na miłość / Adrian Zandberg ✅
  • Loki Laufeyson, to mój tata?

"- Co dziś nowego? - pytam, zerkając przez ramię na Petera. - W sumie przegapiłaś niezłą kłótnię - odpowiada, puszczając mi oczko. - Kłótnię? Czyją? - No zgadnij. Kiwa głową w stronę Clinta i Natashy. Siedzą razem na kanapie, ale w jakimś pół metrowym dystansie i grobowej ciszy. - Nie znoszę cię - burczę, wyciągając z kieszeni pięć dych. Peter przejmuje je z uśmieszkiem, dorzucając: - To było do przewidzenia. Ostatnio zerwali po trzech miesiącach, więc z poprzednich parunastu razów można łatwo obliczyć, że tym razem to wyniesie... To znaczy, trzeba wziąć pod uwagę jeszcze czynnik niepewności i... - Syneczek tatusia - kwituję, a Stark unosi na nas wzrok znad blatu barku. - Jesteście jak dwie krople wody. I przez to mój portfel coraz bardziej chudnie. - Twój pech, mój zysk - szczerzy zęby w chytrym uśmieszku. - Ale wiesz... Zawsze... T-to znaczy, jakbyś chciała... Mogę ci za to postawić kawę." Książka może zawierać treści 18+. Nie mówię, że często, jednak czytasz na własną odpowiedzialność. To tyle ode mnie! Miłej lektury 😂👍

More details
WpActionLinkContent Guidelines