Konstelacja Knowań

Konstelacja Knowań

  • WpView
    LECTURAS 111
  • WpVote
    Votos 7
  • WpPart
    Partes 12
WpMetadataReadContinúa
WpMetadataNoticeÚltima publicación dom, jun 2, 2019
WpInfo
Poesía
Czymże jest świat jeśli nie tylko plątaniną pełną różnych myśli, pełną różnych planów, pełną marzeń niczym gwiazd rozsianych na niebie przeplatających się między sobą. Właśnie tym jest świat. Swoistą konstelacją knowań bo przecież nie zawsze wszystkie myśli znajdujące się w naszych głowach są pozytywne dlatego też znajduje się w nich jakaś rozmaitość bo czymże byłoby życie jeśli by nie zawierało pewnych momentalnych odchyleń od normy. W tym oto czytadle postaram się przekazać dużo własnych myśli. Często prawdziwych i wymagających chwili refleksji
Todos los derechos reservados
#96
myśli
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Śnieżyny
  • Chaos miłości 3
  • Mirra i aloes
  • Faber est suae quisque fortunae
  • BTS  I NIE TYLKO 💜
  • Jeszcze bliżej...
  • Zranione uczucia - Wiersze

W trzewiach ziemi przebudzona, zobaczyłam złoty kwiat Usłyszałam pieśń syrenią, wyszłam w doskonały świat Gniazda ptaków rozkwilonych, kępy zzieleniałych drzew A nad nimi niósł się nocny, z gwiazd pędzony, srebrny śpiew - "Przebudzenie" I śmiejcie się, i płaczcie z zachwytu, żenady I patrzcie na mnie, patrzcie, choćby dla zasady I jedzcie, proszę, jedzcie to ciało, tę duszę Pożryjcie mnie w całości, hodujcie swą tuszę - "Wyparcie" Szlak mój może pobiec dookoła świata Przez kurhany losów, pod burzowym stropem Na sercu wciąż blizna, źle przyszyta łata Co noc sny me zbiera i rzuca pod twe stopy - "Włóczęga" Te setki spiesznych nóg i dłoni pełnych pracy I głów mówiących jednostajnym głosem Tysięczny martwy wzrok, ci sami wciąż łajdacy Kto przejmie się ich bezimiennym losem? - "Miasto" Wynieś mnie pod kryształ nieba na wichrowym szczycie Ucisz skały brzmiące lodem, by nie spłoszyć zorzy Która nocy mir obali podstępnie i skrycie Ciemność srebrną unicestwi i na marach złoży - "Serca Zimowe" Szkliste pajęczyny, wskorś wiatru rozsnute W sieciach uwięziły pierwsze skry jutrzenki Każda drobnym blaskiem jak diament maleńki Inkrustuje pąki srebrem mgieł okute - "Rosa" Twoja dłoń szepcze "cyt", pieszcząc sennie te kwiaty Słaby gest muska mrok, rozdzierając mu szaty Zapach róż pęta czas w fioletowym bezkresie Pełnym gwiazd, których skry echem morze poniesie - "Fantazja" Jedna dana szansa, tylko jedno życie Ale czy zakwitła, czy przepadła z wiekiem Tego się nie dowiem w swoim ziemskim bycie Na zawsze skazana pozostać człowiekiem - "Ofiara" Łyk za łykiem schodzi drink za drinkiem, sztuczne kwiaty W oczach rozmazują się grafitti i plakaty W kilka ruchów spadną z nas koszulki, buty, spodnie Jesteś prosto z piekła, a ja lubię igrać z ogniem - "Czerwone Światła"

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido