Zwyczajne życie niezwyczajnej dla społeczeństwa i obyczajów jednostki. Nie wiem w sumie, z pewnością coś to jest i osobiście uznaję to za swoje najbardziej wartościowe opowiadanie, jeśli chodzi o przekaz. Ciężko mi go jednak tutaj opisać, niech samo opowiadanie się broni. W skrócie jest sobie mężczyzna w średnim wieku, który adoptuje dziecko, by spełnić swoje niejasne marzenie o posiadaniu kogoś pod swoją opieką. No i tyle, żyją sobie. Przypomnieć tylko bym chciał, że ciągle to co piszę jest słabe i tylko w mojej ocenie i konkretnie dla mnie jest to dobre