Srebrna maska

Srebrna maska

  • WpView
    Dibaca 183,854
  • WpVote
    Vote 11,611
  • WpPart
    Bab 80
WpMetadataReadDewasaBersambung
WpMetadataNoticePublikasi terakhir Sen, Jan 13, 2020
WpInfo
Fiksi
Romansa
Powieść w trakcie poprawek - niektóre rozdziały mogą nieco się zmienić. ;) W Centrum reguły są inne niż w "świecie". Nikogo nie dziwi tu przemoc, która jest głównym językiem hierarchii. Tu ważne jest kto jest kim i jaki ma stopień w Organizacji. Kiedy George, 18 letni mieszkaniec Centrum zostaje zmuszony by zostać Asystentem Szefa, nie spodziewa się, że otworzy mu to drogę do Mroku. Czy to możliwe aby w świecie istniała "druga droga", na której to, kim jesteś, nie ma znaczenia? Liczy się tylko to komu podlegasz i jak wysoko jesteś w hierarchii. Pierwszy marzy o tym, aby wydostać się z Centrum i skryć się pośród świata, jednak...czy będzie umiał się tam odnaleźć? A co jeżeli wolność, miłość, przyjaźń i oddanie oznaczają tam coś zupełnie innego? Uwaga: opowieść oddaje rzeczywistość Organizacji. Zawiera brutalne sceny. +18
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang
Bergabunglah dengan komunitas bercerita terbesarDapatkan rekomendasi cerita yang dipersonalisasi, simpan cerita favoritmu ke perpustakaan, dan berikan komentar serta vote untuk membangun komunitasmu.
Illustration

anda mungkin juga menyukai

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Pod taflą światła (Cz.2 Na tafli lodu)
  • Serce Lasu TOM I [W trakcie poprawek]
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Na tafli lodu (Cz.1)
  • Grzech I: 900 lat wcześniej

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

Detail lengkap
WpActionLinkPanduan Muatan