/przepisywane/When we came to Earth/transformers prime

/przepisywane/When we came to Earth/transformers prime

  • WpView
    Reads 3,759
  • WpVote
    Votes 258
  • WpPart
    Parts 12
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Tue, Jan 28, 2020
WpInfo
Fanfic
Transformers
Początek XXI wieku. Dwa obce statki rozbiły się na Ziemi. Decepticony poszukują źródeł energonu, a autobotów nigdzie nie widać. Optimus Prime zaginął i szala zwycięstwa przechyla się na stronę Decepticonów. ... aż młoda seekerka Verse trafia na Ziemię i wszystko się sypie. Czy Verse myślała, że ma dużo szczęścia? Nie. Ale jakim cudem prosta misja poszukiwania energonu jakoś sprawiła wybudzenie się autobotów? Koniec końców nie zapowiada się na to, by Verse miała wspiąć się wysoko wśród decepticońskich rang... a zaprzyjaźnienie się z człowiekiem nie pomaga. Inaczej: Verse, wychowana na decepticona, zamierza decepticonem pozostać, jednak los ma co do niej inne plany. Jeszcze inaczej: Verse wplątuje się w gówno i zamiast z niego wyjść, wpada w nie jeszcze bardziej. Może po drodze trochę dorasta. __ Jest to nowa wersja fanfika "When we came to Earth"
All Rights Reserved
#13
autobots
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • Ninjago || My Lightbringer
  • CEO
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • teacher's pet | yoonmin
  • [T] Carpathian | Dramione

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines