"Markus zaczął tę passę tuż pod koniec tego cholernego dnia, który nie ma końca, równo o 22:18. Potem Lanisek. Najstarszy Prevc. Semenic. Hayboeck. To coś wzoruje się na klasyfikacji tegorocznego Pucharu Świata, jakby nasze życie było nieustannym konkursem na skoczni.
Nie masz mocy, aby mnie uchronić, i ja wkrótce przepadnę i zapomnisz mnie, jak to robią tu wszyscy"
Piętnasty stycznia dwa tysiące dziewiętnasty rok, piątek. Kto by się spodziewał, że jeden feralny dzień może się powtarzać aż tyle razy?
Todos los derechos reservados