" - Kurwa! - krzyknąłem mając nadzieję, że to mi jakoś pomoże, lecz i to nie pomogło.
- Zdajesz sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie twoja wina? - usłyszałem jakiś głos, lecz byłem pewien, że to głos z mojej głowy.
- Tak! - ponownie krzyknąłem. - Bo jestem jak ojciec - warknąłem przez zęby.
- Nie prawda, Damon - poczułem jak ktoś łapie mnie za ramię, powstrzymując mnie jednocześnie przed zrobieniem czegoś złego. - Uspokój się - tym razem to był Stefan.
- Daj mi spokój, poradzę sobie. Sam - podkreśliłem patrząc w jego oczy. - Żałuję, że w ogóle tu wróciłem! - krzyknąłem na odchodne.
- On potrzebuje ojca, biologicznego... - na jego słowa, zatrzymałem się. - Nie schrzań tego, walcz, a najlepiej zmień się, tylko dla niego - powiedział stanowczym tonem.
- A co ty niby wiesz? - warknąłem.
- Może nie wiem jak to jest być ojcem, ale pomyśl... - usłyszałem jak podchodzi do mnie wolnym krokiem. - Czy gdybyś był na jego miejscu, chciałbyś mieć matkę i ojca, prawda? Nie takiego jakiego my mieliśmy, ale postaraj się być dla niego takim ojcem, jakiego ty, my nigdy nie mieliśmy - ustał przede mną, więc mieliśmy na siebie dobrą widoczność. - Spróbuj, bo Charlie jest naprawdę fajnym chłopakiem - uśmiechnął się delikatnie, gdy wspomniał imię młodego. - Ma twoje oczy - klepnął mnie delikatnie w ramię i wszedł na górę, pewnie do swojego pokoju."
Chcesz wiedzieć więcej?
Serdecznie zapraszam! ❤️
Okładka zrobiona przez @GiaGastaldo ♥️
Cathriona Ramirez wraca do domu Callaghanów po śmierci brata. Chociaż od tego wydarzenia minęło dużo czasu, ona nadal ma problemy z napadami paniki. Na dodatek na jej drodze pojawia się irytujący Lukas Smit. Mimo że denerwuje go lekkomyślne podejście do życia Cathriony, to niejednokrotnie wybawia ją z opresji. Kobieta czerpie z życia garściami, ponieważ ultimatum, które postawił jej surowy ojciec, wkrótce ma się ziścić.
Biorąc pod uwagę dobro swoich przyjaciół, oboje postanawiają się tolerować. A nawet pójść krok dalej. Nawiązują niezobowiązujący romans, tłumacząc sobie, że w ten sposób łatwiej ze sobą wytrzymają. Co w tym planie mogło pójść nie tak?
Unikający zobowiązań wieczny kawaler nie potrafi odwrócić wzroku od zwariowanej blondynki, a ona odnajduje spokój tylko przy mężczyźnie, za którym nigdy by się nie obejrzała. Jak na złość nic nie idzie po ich myśli. Zbliżenia stają się intensywniejsze. Dotyk bardziej czuły. Słowa głębsze, niosące ukojenie. Im częściej zapewniają się o wzajemnej nienawiści, tym silniej los udowadnia im, że są w błędzie.
Uwaga! Powieść dla osób 18+!