Uzdolnieni: Dzieci Mroku

Uzdolnieni: Dzieci Mroku

  • WpView
    Reads 187
  • WpVote
    Votes 5
  • WpPart
    Parts 12
WpMetadataReadOngoing2h 39m
WpMetadataNoticeLast published Tue, Apr 7, 2020
"Ona pozostała całkowicie żywa, chroniąc w swoim łonie nasienie demoniczne. Wiedziała, że zaklęcie nie usunie tego, co jeszcze nie chodzi po tym świecie. Nie usunie nienarodzonego dziecka. Nie wyplewi w nim demonicznej cząstki. Mroku, który otrzymało po ojcu. Innym może wydawało się, że wygrali tę walkę, ale Harril wiedziała, że to dopiero początek. Na świat miało przyjść coś nieznanego, a więc niebezpiecznego. Czuła to całym swoim ciałem, ale jednocześnie kochała ponad wszystko. To było jej przekleństwo. Przekleństwo świata istot nadprzyrodzonych i królestwa Yarin. Nienarodzone Dzieci Mroku."
All Rights Reserved
#3
ryzyko
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Miłość 18+
  • Bezpieczne Serce
  • Mandat na miłość / Adrian Zandberg ✅
  • Ty i ja dwa różne światy część 2 i 3
  • Złodzieje
  • Siew. Krew Feniksa
  • Polowanie na czarownice - opowiadanie
  • Ten jeden uśmiech (ZAKOŃCZONE)

Trzecia i ostatnia część historii. Ola po rozstaniu z Dante układa sobie życie na nowo. Zakłada własny klub, w którym szkoli kobiety, aby potrafiły walczyć o siebie i innych. Jednak czy Dante odpuścił? Czy potrafi zostawić dziewczynę w spokoju? Czy ona mu na to pozwoli? Przysunęłam się bliżej łapiąc go za gardło i wysyczałam prosto w usta. -Śmierć. - Oblizałam jego górną wargę. - Wybieram śmierć. - Zazgrzytałam zębami i przysunęłam się jeszcze bliżej dotykając piersiami jego klatki. - Nie boisz się śmierci? - Zapytał gardłowo stojąc bez ruchu. - „Nie boję się śmierci, bo nie boję się niczego, czego nie doświadczyłem." - Zacytowałam. - Śmierć jest prosta ... Życie jest trudniejsze. - Złapał mnie za brodę i podniósł wyżej, aby nasze oczy się spotkały. Widziałam w nich dzikość i fascynację. Kiedyś byłam gotowa umrzeć za tego mężczyznę. Teraz byłam gotowa umrzeć przez niego. Każda część mnie krzyczała o łaskę i zbawienie, jednak kiedy patrzyłam w tę piękne szkliste przepełnione pożądaniem oczy, nie czułam nic prócz ulgi. - Czyli chcesz umrzeć, mała? - Jego ton był ledwie głośniejszy od szeptu, na sam dźwięk moja cipka zrobiła salto. - Tego chcesz? - Nie jestem w stanie określić czego chcę, ale jeśli w końcu dasz mi spokój, z godnością przyjmę kulkę w łeb, żeby móc się od ciebie uwolnić. - Wycedziłam przez zęby. MIŁEGO CZYTANIA

More details
WpActionLinkContent Guidelines