Kim musi być ofiara, żebyś jej uwierzył? Powinna być grzeczna i cicha, niewychylająca się? Czy jak lubi ostry seks, to znaczy, że nikt nigdy jej nie skrzywdzi, a fak mówienia o tym, że jeden z najbliższych jej kolegów dopuścił się na niej gwałtu, robi z niej skrajnie zabiegająca o uwagę? Przecież, mówi się, że ofiary siedzą cicho. Nie krzyczą o swojej krzywdzie. Kim musiałaby być, żebyś jej uwierzył?
Róża ma dwadzieścia jeden lat. Rok temu została zgwałcona. Mieszkała wówczas w mały mieście, gdzie każdy każdego zna i wieści szybko się roznoszą, nawet nie zamierzała niczego zgłaszać, ponieważ nie chciała ponownie przezywać tego koszmaru. Wszyscy byli przeciw niej. Mówili, że jest zbyt odważna na bycie zgwałconą, przecież odważne dziewczyny same wskakują złym chłopcom do łóżka. W końcu nikt jej nie zmuszał do spotkania ze swoim oprawcą. Dobrowolnie tam poszła, napiła się, zapaliła kilka papierosów i pozwoliła mu się pocałować. Przecież, gdyby tego nie chciała, to nie zachowywałaby się w ten sposób...
Ta historia to nie tylko historia o gwałcie, ale także o tym, jak wygląda próba wejścia w nowy związek, próba zaufania kolejnemu mężczyźnie w momencie, gdy jego poprzednik wyrwał serce i zostawił zionący pustką krater w jego miejscu.
To moja odpowiedź na ruch #metoo, kulturę gwałtu i wiktymizację ofiar. Chcę oddać głos ofiarom, które spychane są na margines i zagłuszane głosem oprawców. Chce pokazać życie po, o którym często nie zdajemy sobie sprawy; pokazać układanie życia od nowa, klocek po klocku, które często rozpada się, niczym domek z kart.
Szczególnie jak ponownie musisz stanąć twarzą w twarz ze swoim oprawcą, którego większość ma za ofiarę, z ciebie robiąc złoczyńcę.
Trzy tygodnie przed planowanym weselem 22-letnia Liv udaje się na przymiarkę sukni ślubnej. Szkoda tylko, że nawet scenariusz rodem z horrorów, nie dorównywał temu, co miało się wydarzyć.
Huk rozpadającej się na drobne kawałki witryny, krew na śnieżnobiałej sukni, nóż na szyi.
Liv została porwana.
A ślub? Wszystko wskazuje na to, że się odbędzie. Ale nie z tą osobą. Nie w tym miejscu. I nikt przy zdrowych zmysłach nie nazwałby go wymarzonym.
***********
Nasze serca łączą się na wieczność. Ty będziesz moją żoną, ja będę twoim mężem. Wspólnie będziemy troszczyć się o siebie oraz o potomstwo, którym obdarzy nas Astarte.
Motyw: forced proximity level hard
******
Książka przeznaczona dla osób powyżej 17. roku życia!