Cynkowe klucze

Cynkowe klucze

  • WpView
    Reads 80
  • WpVote
    Votes 27
  • WpPart
    Parts 5
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Thu, Apr 7, 2022
WpInfo
Poetry
Wracasz do domu po dniu syzyfowych zmagań, maszerując po brukowanym chodniku, oglądając się po pozostałościach wiosennej zimy, która zamieniła tętniący żywymi kolorami świat w błotne i ponure pobojowisko... Stajesz przed drzwiami, szarpiesz za klamkę. Zamknięte. Obmacujesz kieszenie dżinsu, napada cię strach. Po minucie w końcu mówisz wściekły sam do siebie: "Zapomniałem swych cynkowych kluczy" Zaglądasz tam na własną odpowiedzialność!
All Rights Reserved
#33
koniec
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Śnieżyny
  • Mirra i aloes
  • Jeszcze bliżej...
  • Faber est suae quisque fortunae
  • BTS  I NIE TYLKO 💜
  • Zranione uczucia - Wiersze
  • Chaos miłości 3
  • Smutne opowieści

W trzewiach ziemi przebudzona, zobaczyłam złoty kwiat Usłyszałam pieśń syrenią, wyszłam w doskonały świat Gniazda ptaków rozkwilonych, kępy zzieleniałych drzew A nad nimi niósł się nocny, z gwiazd pędzony, srebrny śpiew - "Przebudzenie" I śmiejcie się, i płaczcie z zachwytu, żenady I patrzcie na mnie, patrzcie, choćby dla zasady I jedzcie, proszę, jedzcie to ciało, tę duszę Pożryjcie mnie w całości, hodujcie swą tuszę - "Wyparcie" Szlak mój może pobiec dookoła świata Przez kurhany losów, pod burzowym stropem Na sercu wciąż blizna, źle przyszyta łata Co noc sny me zbiera i rzuca pod twe stopy - "Włóczęga" Te setki spiesznych nóg i dłoni pełnych pracy I głów mówiących jednostajnym głosem Tysięczny martwy wzrok, ci sami wciąż łajdacy Kto przejmie się ich bezimiennym losem? - "Miasto" Wynieś mnie pod kryształ nieba na wichrowym szczycie Ucisz skały brzmiące lodem, by nie spłoszyć zorzy Która nocy mir obali podstępnie i skrycie Ciemność srebrną unicestwi i na marach złoży - "Serca Zimowe" Szkliste pajęczyny, wskorś wiatru rozsnute W sieciach uwięziły pierwsze skry jutrzenki Każda drobnym blaskiem jak diament maleńki Inkrustuje pąki srebrem mgieł okute - "Rosa" Twoja dłoń szepcze "cyt", pieszcząc sennie te kwiaty Słaby gest muska mrok, rozdzierając mu szaty Zapach róż pęta czas w fioletowym bezkresie Pełnym gwiazd, których skry echem morze poniesie - "Fantazja" Jedna dana szansa, tylko jedno życie Ale czy zakwitła, czy przepadła z wiekiem Tego się nie dowiem w swoim ziemskim bycie Na zawsze skazana pozostać człowiekiem - "Ofiara" Łyk za łykiem schodzi drink za drinkiem, sztuczne kwiaty W oczach rozmazują się grafitti i plakaty W kilka ruchów spadną z nas koszulki, buty, spodnie Jesteś prosto z piekła, a ja lubię igrać z ogniem - "Czerwone Światła"

More details
WpActionLinkContent Guidelines