Utrata || Tokyo Revengers
- Zrobię wszystko co w mojej mocy, aby uwolnić cię od tego człowieka - stałam wpatrzona w te lawendowe oczy w których można było odczytać troskę
- Nie będę miała gdzie się podziać.. to nie takie proste - spuściłam głowę - Mam tylko jego..
- To nie prawda - poczułam, jak chłopak łapie mnie za podbródek i wymusił abym spojrzała w jego oczy - Masz mnie. Chłopaka, który będzie o ciebie dbał w każdej sekundzie swojego życia.. kogoś kogo nie będziesz się musiała obawiać.. pamiętaj, że jesteś dla mnie najważniejsza
Mówiąc to złożył delikatny pocałunek na moich ustach.
- I to się nigdy nie zmieni - delikatnie się uśmiechnął i objął mnie delikatnie w talii
- Czym ja sobie zasłużyłam na kogoś takiego jak ty? - poczułam jak łzy zbierają się w kącikach moich oczu
- Twoja dobroć skarbie.. jesteś wprost niesamowita - wtuliłam się w chłopaka i wsłuchiwałam się w jego bicie serca - Odważna, dobra, sympatyczna... mógłbym wymieniać bez końca
- Ale mam też i wady - zaczął bawić się moimi włosami
- Każdy ma jakieś wady - odpowiedział - Nikt nie jest bez wad.. dlatego jesteśmy tym kim jesteśmy