6s | Zeamsone

6s | Zeamsone

  • WpView
    LECTURES 32,028
  • WpVote
    Votes 1,702
  • WpPart
    Chapitres 55
WpMetadataReadTerminé dim., févr. 27, 2022
OPIS PIERWSZEJ CZĘŚCI Kaja i Paweł znajdują się w takim momencie swojego życia, gdy najbardziej potrzebują drugiej osoby. Osoby, która będzie z nimi nie zważając na nic. Los splata ich drogi i postanawia dać im siebie. Jednak czy skończy się to dla nich dobrze? OPIS DRUGIEJ CZĘŚCI Strata bliskiej osoby może diametralnie zmienić nasze życie. Paweł i Karolina odczuli to na własnej skórze. Oboje cierpieli w myśli, że już nigdy nie będzie im dane zaznać szczęścia po utracie bliskich. Dwoje nieszczęśliwych ludzi, jedno marzenie i wspólna droga do celu.
Tous Droits Réservés
#873
rap
WpChevronRight
Rejoignez la plus grande communauté de conteursObtiens des recommandations personnalisées d'histoires, enregistre tes préférées dans ta bibliothèque, commente et vote pour développer ta communauté.
Illustration

Vous aimerez aussi

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Wthout You |Michael Clifford
  • Save her || Spider-Man
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • Lazurowe jeziora
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Biel Diamentu || Trylogia Czasu
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Dostrzec szczęście - Dominika Lewkowicz

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Plus d’Infos
WpActionLinkDirectives de Contenu