To prawie jak grupa mieszkańców jednego bloku na Facebooku. Bo po prostu Vladimir chciał się wyprowadzić z domu rodzinnego i mieć święty spokój, a tu jego braciszek Victor wraz z swoimi kochanymi kolegami [czyt. Aitorem, Simeonem, Terrym, Falco] wpieprzają mu się na głowę. Dlatego założył grupę, na której dzieje się wszystko i nic.
More details