May We Meet Again - THE 100

May We Meet Again - THE 100

  • WpView
    Reads 78
  • WpVote
    Votes 4
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sun, Jan 5, 2020
WpInfo
Fanfic
The 100
97 lat temu wszystko na Ziemi zabiła nuklearna apokalipsa, pozostawiając planetę gotującą się w chmurach radioaktywnego promieniowania. Ale na szczęście, nie wszyscy znajdowali się na powierzchni. W tamtym czasie 12 stacji kosmicznych znajdowało się na orbicie. Zebrały się razem, by stworzyć Arkę. Przez trzy pokolenia ludzie przetrwali tu górze. Mogli tylko marzyć o postawieniu stóp na ziemi... O oddychaniu prawdziwym powietrzem. Ale to... To jest ich rzeczywistość. Na Arce panują surowe zasady. Każda nawet najdrobniejsza zbrodnia była karana. Ale przeludnienie sprawiło, że więźniowie stali się zbędni. Wszyscy wystawili na próbę cierpliwość władz. W ten lub inny sposób. Więc teraz setka młodocianych przestępców miała przetestować Ziemię, by sprawdzić, czy ludzkość może w końcu wrócić do domu.
All Rights Reserved
#1
ziemianie
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • CEO
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • teacher's pet | yoonmin
  • Ninjago || My Lightbringer
  • BACKSTAGE PASS | OKI

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines