Lunarville
  • WpView
    Reads 27
  • WpVote
    Votes 2
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Wed, Aug 28, 2019
Czy nie możesz znaleźć idealnej destynacji na swoją wyprawę? Każda oferta wydaje się być pełna wad? Nie musisz już szukać! Ciche, pustynne Lunarville zaprasza wszystkich odwiedzających z otwartymi ramionami. Tu społeczność jest szczęśliwa, a noc wiecznie młoda. Nie musisz się martwić o siebie ani (jeśli podróżujesz z rodziną) swoich bliskich. Zostaw to nam - wierzymy, że bezpieczeństwo i pewność są wartościami najważniejszymi. Ty ciesz się chwilą i korzystaj ze swojego pobytu pod bladym księżycem, zawsze chętnym do wysłuchania Twoich wyznań. Gwarantujemy, że nikomu ich nie wyjawi (umowa sięga maja przyszłego roku)! Ulga grzechu warta! Burmistrz miasteczka Lunarville
All Rights Reserved
#185
fiction
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Blachary ~Spoiled brat~
  • Too much fire to survive // Mattheo Riddle
  • Miejskie opowieści - Gliniarz (tom 2)
  • Grzech | Tom I
  • Pod taflą światła (Cz.2 Na tafli lodu)
  • Ngôn giản tình thâm
  • Na tafli lodu (Cz.1)
  • Serce Lasu TOM I [W trakcie poprawek]

Nikt go nie rozumiał, kiedy twierdził, że pieniądze tak naprawdę szczęścia nie dają. Oni nigdy nie zobaczyli tej drugiej strony medalu. Musiał uważać na każdym kroku, dla obcych był jedynie bankomatem. Albert łatwo chłonął nałogi, a najgorszym z nich była atencja. Ta ciągła chęć bycia na ustach każdego, fala kompletów i ogromna ilość uwagi - były tym, czego zawsze potrzebował. + Speedacco / Blachary + Zakszot + Hurt/Comfort - Bogaty dzieciak. - Mruknął szatyn opierając się na masce czarnego samochodu. - Rodzice cię rozpieszczają. Albert nie mógł przejść obok tych krzywdzących słów obojętnie. Tego się właśnie obawiał, braku zrozumienia. - Sam ją kupiłem, nikt mnie nie rozpieszcza. - Mruknął zakładając ręce na wysokości klatki. Temat relacji w rodzinie był dla niego drażliwy, nie lubił o tym rozmawiać. - Z pieniędzy rodziców. - Wyśmiał odpychając się i podchodząc bliżej auta

More details
WpActionLinkContent Guidelines