Welcome back, Peter

Welcome back, Peter

  • WpView
    Reads 37,947
  • WpVote
    Votes 1,773
  • WpPart
    Parts 10
WpMetadataReadComplete Sun, Sep 18, 2022
Wszystko zacznie się od Dnia Rodziców, na którym Peter (jak co roku) jest sam. Zanudzający nauczyciele, Flash i inne dręczące dzieciaki były jego codziennością. Tak samo jak weekendy w Wieży Avengers. Czy coś się może zmienić w ten weekend? *** - Chciałem tylko normalnego życia. Gdzie jestem normalnym nastolatkiem. - czknął - A nie być zastraszaną, małą ofermą. - wypuścił głośny szloch - I nie chce podejmować takiej decyzji, Tony. *** + Peter ma tutaj 15 (prawie 16) lat i fabuła odbywa się kilka miesięcy po Homecoming. + Współpraca z @DesioIsGay + Tak w skrócie - fanfiction w którym Peter spotyka swoich rodziców. + Zdjęcie z okładki nie jest moje. + Zastrzegam prawa autorskie!
All Rights Reserved
#341
family
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Ciemne Miejsce
  •  Zły Numer//spiderman//
  • Avengers - nowe oblicze
  • Zły numer- Irondad
  • kiedy nadejdzie nadzieja // irondad spiderson
  • Komiksy marvela
  • bractwo mistycznych stworzeń (zakończona)
  • Wszystko dobrze, Peter? || WRONG NUMBER// IRONDAD
  • Wrong number
  • BDL Yellow Skies (Tłumaczenie PL)

"-To Spider Man. Pomoże nam- oznajmił, a Tony zsunął okulary na nos i bezceremonialnie zmierzył nastolatka wzrokiem, nie kryjąc się nawet z tym, że właśnie robi to, czego wszyscy starają się unikać. Ocenia Petera, zanim ten zdąży otworzyć usta. -To jest Spider Man? Żartujesz sobie- prychnął. Peter zagryzł nerwowo wargę, a Tony zsunął się lekko na krześle i uniósł jedną brew. Krótkim ruchem zdjął okulary przeciwsłoneczne z twarzy i rzucił je na stół, jakby nie kosztowały nieco ponad czterystu dolarów. -Nie, nie żartuję. Parker będzie... -Parker?- powtórzył milioner. -Um... Peter Parker, panie Stark- mruknął Peter, po czym poczerwieniał lekko, gdy mężczyźni na niego spojrzeli, tak jakby nie miał prawa się odezwać. Skulił się na krześle. Tony znów zmierzył chłopca wzrokiem. Nastolatek był brudny. To był fakt, który rzucił się milionerowi w oczy od wejścia do sali. Począwszy od czerwonych trampek dziecka, poprzez ciuchy, bluzę, sztruksową kurtkę, dłonie z obgryzionymi paznokciami, twarz i czerwone policzki, kończąc na tłustych, przydługich włosach, dzieciak był brudny. Tony nie znosił brudnych ludzi. W ogóle nie lubił brudu."

More details
WpActionLinkContent Guidelines