1 Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. 2 Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch2 Boży unosił się nad wodami.
3 Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. 4 Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. 5 I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą.
I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.
6 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstanie sklepienie w środku wód i niechaj ono oddzieli jedne wody od drugich!» 7 Uczyniwszy to sklepienie, Bóg oddzielił wody pod sklepieniem od wód ponad sklepieniem; a gdy tak się stało, 8 Bóg nazwał to sklepienie niebem.
I tak upłynął wieczór i poranek - dzień drugi.
9 A potem Bóg rzekł: «Niechaj zbiorą się wody spod nieba w jedno miejsce i niech się ukaże powierzchnia sucha!» A gdy tak się stało, 10 Bóg nazwał tę suchą powierzchnię ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem. Bóg widząc, że były dobre, 11 rzekł: «Niechaj ziemia wyda rośliny zielone: trawy dające nasiona, drzewa owocowe rodzące na ziemi według swego gatunku owoce, w których są nasiona». I stało się tak. 12 Ziemia wydała rośliny zielone: trawę dającą nasienie według swego gatunku i drzewa rodzące owoce, w których było nasienie według ich gatunków. A Bóg widział, że były dobre.
13 I tak upłynął wieczór i poranek - dzień trzeci.
14 A potem Bóg rzekł: «Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepieniu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i lata; 15 aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią». I stało się tak. 16 Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniejsze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy. 17 I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią; 18 aby rządziły dniem i nocą i oddzielały świa
When Dreams Turn into Nightmares [DREAMNOTFOUND ANGST]
46 parts Complete
46 parts
Complete
Life used to be so much better- so why did the fucking virus need to get in the way?! I loved my life- my friends- my mom- this has gone well to far.
Year 2027.
-
"What are you doing out right now?! It's past 5!" The tall man looks up to me, then rushes over.
"Um, sorry-"
American.
-
Why would I even let some stranger into my house- and why do I feel this was good after all-? I mean I saw his arm, no mark, but still. I can't get rid of the suspicion of the mask either but- I feel- connected to him? Comfortable. This sense of a new- happiness.
-
"My wish is finally coming true. This is for you."
-
"they- are real-?"
-
"Sacrifices must be made for my wish. I'm not stopping until every last one falls apart."
-
"Please let me explain-"
"Get the *fuck* out of my house."
"I never wanted to."
-
THIS STORY IS COMPLETELY ORIGINAL!
-
⚠️*LOTS OF ANGST*⚠️
⚠️*AND SWEARING*⚠️
⚠️*INOPROPO JOKES*⚠️
⚠️*SUICIDE*⚠️
⚠️*SELF HARM*⚠️
⚠️*ABUSE*⚠️
#5 Virus
*Cover art made by @DTHUNNYii on Twitter! They're a very good artist so make sure to check them out! :D*
Story started on: January 22 2021
Story in time date starts on: June 16th