Minęło siedem lat od pamiętnych wakacji rodzeństwa Pines... Siedem lat, podczas których wydarzyło się... wiele.
Dipper jest gotów, by raz na zawsze pozbyć się kamiennej statuy i unicestwić Billa Cyferkę.
Mabel ma przeczucie, że bez wspomnianego demona wszystko może się zmienić... na gorsze.
O, a w międzyczasie pojawia się tak znikąd pewna Polka, zaproszona do miasteczka przez poznaną przez internet Wendy, a wraz z nią przybywa matematyczny bóg Delta i wywołuje w ludziach poczucie cringu, bo czemu nie?
Disclaimer: Spodziewajcie się shipu, który jest powszechnie znienawidzony (mianowicie Mabill). Nie, nie mam zamiaru rzucać nim w twarz, spokojnie. Jestem zwolenniczką powolnego rozkręcania akcji.
Nie ma tutaj też porywania, dziwnej umowy w stylu "BĄDŹ MOIM BFFFFFF <3333" ani Billa w postaci słabego człowieka (dobór słów nieprzypadkowy).
Enjoy c:
A, jeszcze jedno.
Moim cudownym beta readerem jest Jamnik Kundel <3 Dziękuję Ci za inspirację do niektórych scen - gdyby nie to, że tak spodobał Ci się pomysł Dippera jako egzorcysty, ten fanfik toczyłby się zupełnie inaczej xD
Okładkę wykonał mój wspaniały, kochany brat, który umie w digital bardziej niż ja :3 Dziękuję Ci, @Rubel666
Oskar Kamiński ma wszystko, o czym marzył dzieciak z osiedla: platynowe płyty, wierną ekipę i dziewczynę, która dzieli z nim scenę. Michalina jest idealnym dopełnieniem jego wizerunku - raperka, piękna kobieta, partnerka w biznesie. Wszystko gra do momentu, gdy u Miłosza w kuchni Oskar podaje puszkę Redbulla dziewczynie, której wzrok tnie głębiej niż najostrzejszy bit.
Kinga „Bunny" Zając nie szuka atencji. Jako producentka woli chować się za konsoletą, zamieniając chaos w dźwięki, które podbijają listy przebojów. Ma prosty plan na życie: bity, kofeina i święty spokój. Jednak spotkanie blondyna z jeżem na głowie wywraca jej playlistę do góry nogami.