Story cover for Azure Knights by Zahne684
Azure Knights
  • WpView
    LECTURAS 1,589
  • WpVote
    Votos 32
  • WpPart
    Partes 13
  • WpHistory
    Hora 8h 25m
  • WpView
    LECTURAS 1,589
  • WpVote
    Votos 32
  • WpPart
    Partes 13
  • WpHistory
    Hora 8h 25m
Continúa, Has publicado nov 25, 2019
Contenido adulto
Aomori Gakuen szkoła, skryta pośród rozległych lasów złożonych z jedynej w swoim rodzaju odmiany wiśni o zjawiskowych liściach w kolorze Lapis Lazuli. Ta nietypowa mutacja flory możliwa jest tylko dzięki jednemu. Nielinearnemu działaniu Elementu i wysokiemu stężeniu Elhtronów w atmosferze. Elementu czyli  pierwotnej cząstki Wielkiego Wybuchu. Cząstki  o nieobliczalnym i wciąż nie do końca zbadanym  potencjale, ukrywającej się we wszystkim  co żywe. Cząstki którą, większość ludzi bez żenady nazywa Magią. W tej szkole nie używa się jednak określeń właściwych tłumom. Liceum Niebieskich Drzew nie jest bowiem statystycznym japońskim Liceum,  jest za to jedną z wielu placówek, w której szkolą się przyszli Rycerze. Młodzi Ludzie, których zdolności władania Elementem przekraczają zwyczajowe normy. 
To opowieść właśnie o nich, o wybranych produkowanych  przez system jako miecz i tarcza świata naprzeciw ewentualnych mniej lub bardziej wydumanych zagrożeń. Czy jednak nie ma racji ten kto mówi" „Tam  gdzie mogło zrodzić się coś takiego jak Element, zawsze może być coś jeszcze." ? 
Tymczasem jednak nie tylko nasi bohaterowie , ale i cały świat skupia swe oczy i myśli na największej i najbardziej widowiskowej międzyszkolnej rywalizacji Rycerskich Czeladników.  Mondo Grasso - organizowanemu co roku turniejowi o skali światowej. Turniejowi na którym rodzą się i upadają legendy. Na tym Turnieju tworzy się Historia. 
Let's Go Ahead! Battle! Start!
Todos los derechos reservados
Regístrate para añadir Azure Knights a tu biblioteca y recibir actualizaciones
O
Pautas de Contenido
Quizás también te guste
Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik de ubidragon
17 partes Concluida
Na dalekiej północy, w osadzie Berk, smoki wciąż są wrogiem. Nie ma mowy o przyjaźni - tylko o przetrwaniu. Po jednej z największych bitew kilka z nich zostaje schwytanych, a młodzi wojownicy dostają nowe zadanie: nie zabić, lecz ujarzmić. Eksperyment szybko wymyka się spod kontroli. Jedni wierzą w siłę i łańcuch, inni w cierpliwość i zrozumienie. Każdy błąd kończy się krwią - i nie zawsze smoczą. To opowieść o pierwszych próbach oswojenia dzikich smoków. O strachu, dumie i cienkiej granicy między kontrolą a zaufaniem. Świat ten sam, klimat ten sam - ale żadnych cudów, żadnych cudownych przyjaźni. Tylko surowa rzeczywistość północy i odgłos skrzydeł w mroku. Fanfik inspirowany Jak wytresować smoka - w alternatywnej, bardziej realistycznej wersji świata. To alternatywna historia Berk - świat ten sam, lecz wydarzenia potoczyły się inaczej. Nie ma Czkawki ani Szczerbatka, nie ma cudownego pojednania między ludźmi a smokami. Są tylko pierwsze, brutalne próby ujarzmienia dzikich bestii. Surowa północ, walka o kontrolę i cienka granica między zaufaniem a strachem. To opowiadanie jest niekomercyjnym fanfikiem inspirowanym światem Jak wytresować smoka (DreamWorks Animation / Cressida Cowell). Wszystkie oryginalne postaci, miejsca i koncepcje należą do ich twórców. Nie roszczę sobie do nich żadnych praw ani nie czerpię z tego tytułu żadnych korzyści majątkowych. To jedynie fanowska, alternatywna interpretacja świata.
Quizás también te guste
Slide 1 of 9
Po drugiej stronie cover
Wieża poznania cover
Po trzeciej stronie cover
Marvelous Dreams cover
cacoëthes // larry stylinson cover
Amnezja cover
Stwórca wskaże nam drogę (stara wersja) cover
Jak wytresować smoka „Smocze Jarzmo" - Fanfik cover
Mistrzyni zrodzona z błędu | Dylogia Mistrzyń TOM 1 cover

Po drugiej stronie

20 partes Concluida

"Przychodziła tu ostatnio często, kiedy nie mogła spać - widok nocnego nieba ją uspokajał. Mimo że miała już trzynaście lat, wolała nie wspominać rodzicom o swoich nocnych wycieczkach. Wpatrzyła się w księżyc, który tej nocy był wyjątkowo jasny. Powoli chował się za wierzchołkami gór, które otaczały niewielką wioskę. Nagle na tle księżyca zauważyła postać. Cień wyjrzał zza skały tylko na chwilę, lecz ona była pewna, że go widziała. Narastająca powoli ciekawość rozbudziła wyobraźnię i dziewczynka zyskała pewność, że już nie zaśnie. Ześlizgnęła się cichutko z dachu i ruszyła piaskową dróżką wijącą się pomiędzy domami. Wiedziała, że nie powinna opuszczać wioski nocą, ale coś ją ciągnęło." "Po chwili mrok stracił gęstość i zobaczyła, jak kamienne bloki oddalają się od siebie i znowu zamykają, tworząc niewielką jaskinię. Malutkie szczelinki w skale doprowadzały do jej wnętrza światło księżyca. Na środku sali tliło się niewielkie ognisko. Dziewczynka ostrożnie przykucnęła przy ogniu i wyciągnęła zmarznięte ręce. Nie zdążyła się zastanowić, kto go rozpalił. Rozmyślenia przerwał jej zimny głos rozchodzący się po jaskini. - Czekałem na ciebie, Analiz. Dziewczynka poczuła, że może mieć kłopoty."