Criminal | [taekook] One Shot

Criminal | [taekook] One Shot

  • WpView
    Reads 484
  • WpVote
    Votes 34
  • WpPart
    Parts 1
WpMetadataReadMatureComplete Sun, Dec 8, 2019
Gdyby Taehyung w porę przemyślał skutki swojego zachowania, na pewno skończyło by się to inaczej. Nie splamiłby sobie rąk krwią chłopaka swojej siostry, a jego życie wyglądałoby teraz totalnie inaczej. Historia pewnego zabójstwa i jego następstw. "Zawiniła jedna strona, cierpiały obie." ℂ𝕣𝕚𝕞𝕚𝕟𝕒𝕝 original story written by ©xdaszax | 2019 | taekook; kim taehyung + jeon jeongguk | violence | murder | suicide | top!taehyung | bottom!jeongguk | one shot |
All Rights Reserved
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Bitch Perfect
  • Save her || Spider-Man
  • teacher's pet | yoonmin
  • Bad / Bed Boy | CHANBAEK [ ✔ ]
  • it's too late to apologize~TnT Duo
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Goździki W Herbacie ≈≈ Tomtord

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines