Content in the City: A Single Girl's Tale of Joy and Love's Letdowns
Romans zawsze kończy się na "i żyli długo i szczęśliwie" - ale nie dla mnie. Mam 20 lat, kilka nieudanych związków na koncie, a do tego mieszkam w dużym mieście. Życie singielki bywa świetne i pełne zabawy, ale kiedy słyszę, że po dwudziestce ludzie się zaręczają albo są w kilkuletnich związkach, to szlag człowieka trafia. Na szczęście, gdy masz przyjaciół, łatwiej zapomnieć, że nie masz kogo przytulić albo od kogo dostać drobny gest.
Jestem romantyczką z wysokimi standardami, to prawda, ale nigdy nie sądziłam, że przez to napiszę swoje rozterki jak w jakimś wattpadowym opowiadaniu. Czemu mam tak kiepskie zdanie o związkach? Cóż, trzeba zacząć od początku...