Przeznaczony Cariady

Przeznaczony Cariady

  • WpView
    Reads 222
  • WpVote
    Votes 19
  • WpPart
    Parts 5
WpMetadataReadOngoing45m
WpMetadataNoticeLast published Fri, Mar 13, 2020
WpInfo
Fiction
Romance
Wśród głuchych drzew tybetańskich lasów, wieki temu niosła się pieśń. Jej treść mówiła, że Duch gór postanowił spłatać ludziom figla. Wśród gatunku ludzkiego narodził się pół człowiek, pół drapieżnik, który zapoczątkował rodowi kotołaków. Ich populacja szybko wzrastała, zajmując cały Tybet. Żyjące w pojedynkę, łączące się w pary jedynie w czasie srebrnego sierpa, strzegły pojedynczych wiosek w górach przed innymi drapieżnikami. Niestety nic nie trwa wiecznie. Wraz z postępem cywilizacyjnym wioski zaczęły zanikać, tak samo jak wiara w ich obrońców. Samotne drapieżniki opuszczały wioski, szukając innych, gdzie mogłyby stać się strażnikami, lecz osobniki niestrzegące wiosek szybko ginęły spod łapy swojego gatunku. Niektórym udało się zbiec z Tybetu, lecz większość populacji Ducha gór zginęła. Teraz jej przedstawicieli można było policzyć na palcach jednej ręki i choć nie wiadomo jak bardzo chcieliby utrzymać swoją populację przy życiu, byli oddaleni od siebie tysiącami kilometrów. Gdyby nie jeden odmieniec, ich populacja by wymarła. -------- Rozdziały będą pojawiały się co tydzień. Jest to typowy bazgrał pisany bez jakiegoś większego planu, więc mogą wystąpić pewne niespójności. Zapraszam do czytania :D
All Rights Reserved
#10
on
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Po drugiej stronie
  • Miraculum - Druga Szansa
  • Odzyskana nadzieja
  • Szlachetna Trucizna
  • Fatum
  • Wieża poznania
  • We found us cz. 1
  • [T] The Heir: A Wicked Audio Experience | DRAMIONE
  • Złe wspomnienia

"Przychodziła tu ostatnio często, kiedy nie mogła spać - widok nocnego nieba ją uspokajał. Mimo że miała już trzynaście lat, wolała nie wspominać rodzicom o swoich nocnych wycieczkach. Wpatrzyła się w księżyc, który tej nocy był wyjątkowo jasny. Powoli chował się za wierzchołkami gór, które otaczały niewielką wioskę. Nagle na tle księżyca zauważyła postać. Cień wyjrzał zza skały tylko na chwilę, lecz ona była pewna, że go widziała. Narastająca powoli ciekawość rozbudziła wyobraźnię i dziewczynka zyskała pewność, że już nie zaśnie. Ześlizgnęła się cichutko z dachu i ruszyła piaskową dróżką wijącą się pomiędzy domami. Wiedziała, że nie powinna opuszczać wioski nocą, ale coś ją ciągnęło." "Po chwili mrok stracił gęstość i zobaczyła, jak kamienne bloki oddalają się od siebie i znowu zamykają, tworząc niewielką jaskinię. Malutkie szczelinki w skale doprowadzały do jej wnętrza światło księżyca. Na środku sali tliło się niewielkie ognisko. Dziewczynka ostrożnie przykucnęła przy ogniu i wyciągnęła zmarznięte ręce. Nie zdążyła się zastanowić, kto go rozpalił. Rozmyślenia przerwał jej zimny głos rozchodzący się po jaskini. - Czekałem na ciebie, Analiz. Dziewczynka poczuła, że może mieć kłopoty."

More details
WpActionLinkContent Guidelines