*Uśmiechnęłam się pod nosem i gdy odkręcałam butelkę, aby nalać do dwóch kieliszków alkohol, chłopak zaklął: - O cholera. Podniosłam głowę, aby spojrzeć na jego twarz i zrozumieć co się stało, ponieważ jego głos brzmiał dość dziwnie, więc to co zobaczył na pewno nie było czymś pozytywnym. Moje przypuszczenia potwierdziły się, gdy zobaczyłam, że Nathan stoi z szeroko otwartymi oczami i wpatruje się w coś albo kogoś za moimi plecami. Uniosłam brwi i obróciłam się, aby zobaczyć co tak zszokowało mojego przyjaciela. Długo nie musiałam szukać, bo niemal od razu w tłumie ludzie dostrzegłam jednego wysokiego chłopaka, który wyróżniał się spośród wszystkich innych. Ubrany w czarną skórzaną kurtkę i ciemne spodnie zdecydowanie nie pasował do reszty, a ciemne potargane włosy i zielone, tajemnicze spojrzenie spod długich rzęs, które skierowane było tylko i wyłącznie na moją osobę powodowało dreszcze.*
More details