All days are gone || Han Jisung

All days are gone || Han Jisung

  • WpView
    Leituras 7,567
  • WpVote
    Votos 409
  • WpPart
    Capítulos 17
WpMetadataReadConcluída dom, out 25, 2020
▪▪▪ Najgorsze uczucie na świecie? Uczucie, że traci się przyjaciela. Zaufanie do niego stopniowo maleje, aż w końcu całkowicie znika, a ty nie zdajesz sobie nawet z tego sprawy. Osoba, która wcześniej była rozwiązaniem wszystkich twoich problemów, niespodziewanie staje się ich przyczyną. Han Jisung wie co to znaczy mieć prawdziwego przyjaciela. Lepiej. Prawdziwych przyjaciół. A przynajmniej był o tym święcie przekonany, przez ostatnie parę lat. Ludzie, których kochał nad życie, niespodziewanie zaczęli sprawiać, że czuł się źle sam ze sobą. A najgorsze było to, że nie miał nawet komu o tym powiedzieć. Jednak szereg przypadkowych spotkań z nieznajomą dziewczyną dało mu na nowo nadzieję na pozbycie się doskwierającej mu samotności, która z każdym kolejnym dniem stawała się coraz silniejsza. Postanawia się wygadać przypadkowej osobie. W końcu, mówi się, że jest to najlepszy sposób. Nie spodziewa się jednak, że czarnowłosa okaże się bardziej intrygująca niż zakładał. Niezrozumiałe zachowania, tajemnicze słowa oraz dziwne sytuacje, których dziewczyna nie ma zamiaru wyjaśniać. Zdaje się nawet, że Mi Chaeyoung potrzebuje bardziej przyjaciela niż sam Jisung. Więc czemu nie chce mu opowiedzieć o swoich problemach? START: 6.06.2020 KONIEC: 25.10.2020
Todos os Direitos Reservados
#13
seochangbin
WpChevronRight
Junte-se a maior comunidade de histórias do mundoTenha recomendações personalizadas, guarde as suas histórias favoritas na sua biblioteca e comente e vote para expandir a sua comunidade.
Illustration

Talvez você também goste

  • play with fire
  • Dom zimowych róż
  • Ice Doesn't Burn
  • Cena jednego uczucia [16+]
  • Fractured Lines
  • Dark night
  • Almost real [16+]
  • Back to Malibu
  • Między bólem a miłością
  • Frost Sun

Michael White właśnie zmierza w moją stronę i wydaje się być wkurwiony. Całkiem mnie to bawi. Podchodzi bardzo blisko, staje naprzeciw mnie i patrzy mi prosto w oczy. Poprawia taktownie brązowe włosy i mówi: porozmawiamy. Bierze mnie za rękę i ciągnie za róg budynku. Nie stawiam oporu. Nie dam mu takiej satysfakcji. Od razu za rogiem dociska mnie do ściany i szepcze do ucha: pojebało cię dziewczynko? Obstawiam, że zależało mu na tym, żeby brzmieć groźnie. Nie jestem chyba jednak typem osoby, którą łatwo wystraszyć. Spoglądam mu w oczy i mówię: - Dokładnie. - uśmiechając się przy tym sarkastycznie. Brązowe oczy chłopaka stają się nagle praktycznie czarne. Kładzie rękę na mojej tali, przyciąga jeszcze bliżej siebie, nachyla się do mojego ucha i szepcze: Jeszcze się przekonasz kim jestem.

Mais detalhes
WpActionLinkDiretrizes de Conteúdo