Gwiazda Króla // HOBBIT

Gwiazda Króla // HOBBIT

  • WpView
    LECTURAS 47,287
  • WpVote
    Votos 1,998
  • WpPart
    Partes 36
WpMetadataReadConcluida mar, jul 18, 2023
Wiele wieków temu serce Thranduila zostało zdobyte. W Imladris, pod osłoną gwiazd, młody król odnalazł swą królową. Była jego najcenniejszym skarbem, światłem jego życia. Ktoś jednak postanowił mu ją odebrać. Tamtego dnia serce króla zamarzło. Nie umiał ogrzać go nikt. Nawet jego jedyny syn. Minęły setki lat. Kruki wracają do Ereboru. Śródziemie się zmienia. Wojna nadciąga ze wszystkich frontów. Razem z wojną nadciąga kres samotności Thranduila. Bowiem Gwiazda króla wraca na swoje miejsce. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ // Wszelkie prawa autorskie należą do mistrza Tolkiena i nikogo innego. Wytworem mojej wyobraźni jest jedynie postać Elentari //
Todos los derechos reservados
#3
erebor
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Potter? ☆ Draco Malfoy
  • midnight daisies || MINSUNG
  • NEMO | OKI
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Snowflakes || minsung
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido