everything looked fine [timebomb]
Na pierwszy rzut oka byli szczęśliwi.
Dom, dziecko, praca, rutyna.
Powder się uśmiechała. Ekko wracał do domu. Isha miała oboje rodziców.
Ale nikt nie widział tego, co działo się między gestami.
W słowach, których nie wypowiedziano.
W spojrzeniach, które zaczęły mijać się coraz częściej.
Nie wystarczyło czułości.
Błędów nie dało się cofnąć.
A kiedy czyjś krzyk pada szeptem i z uśmiechem, łatwo jest go przegapić.