Miłość nie zawsze ratuje. Czasem jest początkiem upadku. Kaia miała uwierzyć, że przy Niko jest bezpieczna. Że w świecie mafii, broni i krwi można zbudować coś, co przypomina normalność. Ale gdy jej ciało zaczyna zdradzać tajemnice, których nie planowała, a przyszłość przestaje należeć tylko do niej, wszystko zaczyna się rozpadać - powoli, po cichu, od środka. Ciąża w świecie Volkovów nie jest błogosławieństwem. Jest słabością. Kartą przetargową. Celem. Kaia próbuje zachować kontrolę - nad strachem, nad emocjami, nad własnym ciałem. Im bardziej jednak rzeczywistość wymyka się spod kontroli, tym mocniej zaczyna karać samą siebie. Głód staje się karą. Jedzenie - wrogiem. A lustro codziennie przypomina jej, że już nigdy nie będzie tylko sobą. Niko czuje, że ją traci. Widzi, że Kaia znika - gram po gramie, oddech po oddechu. Ale w świecie, w którym przemoc jest językiem miłości, nie wie, jak ją ochronić, nie niszcząc wszystkiego dookoła. A wróg nie śpi. Manipuluje. Podsyca strach. Zmusza do wyborów, których nie da się cofnąć. Kaia staje przed decyzją, której nigdy nie chciała podjąć: czy pozwolić się kochać - i narazić wszystkich, czy stać się zimna, obca i okrutna... i przetrwać. Bo czasem, żeby uratować życie, trzeba zabić uczucie. A czasem - trzeba nauczyć się nienawidzić mężczyzny, którego kocha się najbardziej.
More details