Something Classic - Tłumaczenie

Something Classic - Tłumaczenie

  • WpView
    LECTURAS 222
  • WpVote
    Votos 13
  • WpPart
    Partes 1
WpMetadataReadConcluida mié, jul 15, 2020
Marcel nie był w pełni sobą w szkole średniej. Liceum pełne było zasad dotyczących ubioru i prześladowań, i nigdy by przez to nie przeszedł, gdyby nie Zayn i Liam. W końcu nadszedł czas studiów i Marcel jest podekscytowany swoją szansą, by w końcu móc wyrazić się w sposób, w jaki wcześniej nie był w stanie. Nigdy nie potrafił wyjaśnić, jak pozostawienie szkolnego mundurka w przeszłości mogło wszystko zmienić. Szczególnie, gdy spotyka Louisa Tomlinsona. Moje tłumaczenie opowiadania autorstwa lululawrence: https://archiveofourown.org/works/15392778 Oczywiście otrzymałam zgodę. :) Ach, całe opowiadanie zostało zainspirowane tym lookiem Hazzy: http://lululawrence.tumblr.com/post/175188926283/louisadmirer-marcel-grew-up
Todos los derechos reservados
#888
larrystylinson
WpChevronRight
Únete a la comunidad narrativa más grandeObtén recomendaciones personalizadas de historias, guarda tus favoritas en tu biblioteca, y comenta y vota para hacer crecer tu comunidad.
Illustration

Quizás también te guste

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Snowflakes || minsung
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • NEMO | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • teacher's pet | yoonmin
  • Save her || Spider-Man
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Más detalles
WpActionLinkPautas de Contenido