Dziewiętnastoletni Seth i Silas należą do zamożnej rodziny Horváth, która zajmuje się usuwaniem politycznych wrogów partii rządzącej. Od najmłodszych lat przysposabiani są do podtrzymywania rodzinnej potęgi i zabijania.
Pewnej nocy Silasowi objawia się anioł, który daje mu nadzieję na odpokutowanie swoich zbrodni i przekazuje dar wskrzeszania umarłych. Mimo ostrzeżeń brata, Silas postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie i ożywić tych, których wcześniej zabił.
Nie wie, że kobieta, którą przyjdzie mu wskrzesić, stanie się w przyszłości jedną z największych zbrodniarek w dziejach ludzkości.
To moja pierwsza próba napisania jakiegokolwiek opowiadania, więc prosiłabym o wyrozumiałość (szczególnie w interpunkcji). Jeśli już tu jesteś, miło by było, jakbyś pozostawił komentarz, pozytywny lub negatywny. To mnie na pewno zmotywuje do dalszej pracy!
PS Zdaję sobie sprawę, że okładka jest tragiczna, kiedyś na pewno ją zmienię.
Fanfik nie będzie opierany całkowicie na prawdziwej fabule i będzie tam dużo wątków dodanych oraz po zmienianych.
Rozdziały prawdopodobnie, co piątek/sobota. Możliwe, że będą czasem wcześniej albo później ze względu na sprawy prywatne.
⚠️UWAGA!⚠️
BĘDĄ TAM SCENY ZABÓJSTW
GŁÓWNIE DUŻO KRWI
MOŻLIWE, ŻE WĄTKI O SAM0BÓJSTWIE
18+ (może!)
Oczywiście ship, który tutaj będzie występował, to Doublefedora (Chance x Mafioso)
No i żeby nie było, to ogólnie nie lubię tego ship'u, ale piszę ten fanfik z dwóch względów.
1. Mam wenę i cholerny pomysł, którego nie chcę zmarnować.
2. Ze względu na pewną osobę. 😌
Wiem, że Mafioso ma na imię Don Sonnelio, ale lepiej mi się używa po prostu "imiena" Mafioso.
To tyle, miłego czytania!