Wróg, którego wybrałem - Morwin
Podczas napadu na bank Erwin Knuckles, bezwzględny szef mafii, wraz ze swoimi ludźmi - Vasquezem, Speedo, Dorianem, Davidem, Labo, Kui, Silnym i Heidi - bierze zakładników.
Na miejsce przyjeżdżają policjanci: Gregory Monthana oraz jego partner Capela.
Gregory celuje pistoletem prosto w Erwina, ale nie oddaje strzału. Ewrin zauważa jego zawahanie i zaczyna go prowokować.
- Serio? Tak patrzysz na wszystkich facetów czy tylko na mnie? - Zaśmiał się Erwin mając ręce w górze. - Masz bardzo groźną minę. Ćwiczyłeś przed lustrem? - Dodał.
Gregory wdaje się z nim w wymianę zdań, próbując zachować spokój. W tym czasie Dorian wykorzystuje nieuwagę policjantów i strzela do Capeli.
Po kilku minutach okazuje się, że Capela zginął na miejscu.
Erwin, zaintrygowany Gregorym, zamiast go zabić, porywa go do swojej luksusowej willi.
Tam zaczyna się psychologiczna gra.
Gregory planuje ucieczkę i przysięga zemstę za partnera. Erwin codziennie go drażni, opowiada suche żarty i próbuje złamać jego charakter.
Z czasem Gregory odkrywa, że Erwin nie jest potworem, za jakiego go uważał. Erwin natomiast pierwszy raz spotyka kogoś, kto się go nie boi. Ich relacja powoli zmienia się z nienawiści w fascynację. Jednak kiedy Gregory ma okazję uciec i doprowadzić policję do willi... musi zdecydować, czy wybrać obowiązek, czy człowieka, którego znienawidził... i pokochał.