Te zielone oczy  [Miraculum]

Te zielone oczy [Miraculum]

  • WpView
    Reads 10,650
  • WpVote
    Votes 864
  • WpPart
    Parts 33
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sat, Jan 21, 2023
OPOWIEŚĆ MOJEGO AUTORSTWA! Z pewnych przyczyn muszę kontynuować ją z innego konta (pierwsze 3 rozdziały dostępne na poprzednim koncie- Marli653" Kontynuacja opowiadania pt. ,,Miraculum: Bad Boy and Sweet Girl" Przed rozpoczęciem tej książki, zapoznaj się z treścią poprzedniej części (Dostępna na koncie Marli653). _________________________________________ Życie Marinette Dupain-Chang ostatnimi czasy się bardzo skomplikowało. Dziewczyna potrzebuje zmiany i odpoczynku, wyjeżdża więc do Londynu, gdzie planuje poukładać swoje sprawy. W tym samym czasie Adrien Agreste zauważa, jakim był draniem i postanawia naprawić swoje błędy. Szuka sposobu, aby zbliżyć się do Marinette, która nie chce go znać. Ale czy rozwiązanie blondyna, tylko bardziej wszystkiego nie skomplikuje...? Uwaga! Opowieść może zawierać: - wulgarny język - sceny +18
All Rights Reserved
#191
miraculous
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • JEDEN WERS || OKI
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • [T] Carpathian | Dramione
  • Należę Do Ciebie, Baby | Oskar Oki Kamiński
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • Ninjago || My Lightbringer
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • CEO

Była dla niego ciszą w świecie, który od dawna nie potrafił już zwolnić. Kimś, kogo znał od lat, a mimo to dopiero jedno spojrzenie i kilka wyśpiewanych wersów sprawiły, że zaczął dostrzegać ją naprawdę. On z kolei był dla niej historią, której nigdy nie planowała napisać, a jednak z każdą kolejną stroną coraz trudniej było jej odłożyć ją na półkę. Nie był człowiekiem, którego łatwo było zrozumieć. Nosił w sobie zbyt wiele przemilczeń i zbyt wiele prawd ukrytych między słowami piosenek. Ona wierzyła, że pod całym tym hałasem istnieje ktoś, kto potrafi kochać równie szczerze, jak obiecuje. Nie wiedziała jeszcze, że niektóre serca pękają nie z braku miłości, lecz pod ciężarem kłamstw, które miały nigdy nie ujrzeć światła dziennego. „- Przecież ty chciałeś mieć tylko kogoś z kim mógłbyś grać na scenie. - wyszeptałam. - Nie mam racji?"

More details
WpActionLinkContent Guidelines