Kornelia Meyer to dobiegająca trzydziestki, zwariowana singielka, która od zawsze, zamiast za tłumem, wolała iść pod prąd.
W dniu swoich 29-tych urodzin postanawia, że będzie miała dziecko zanim na jej liczniku pojawi się trójka z przodu. Idealnym kandydatem do roli tatusia, w oczach Nel, jest jej przyjaciel i współlokator, Mikołaj Szymura, tyle, że on sam za wszelką cenę stara się wybić dziewczynie ten pomysł z głowy. Sprawy komplikują się, gdy w życie przyjaciół wkracza pani Szymura, a Kornelia musi się zmierzyć z byłym kochankiem...
~~♥~♡~♥~~
Jeśli macie ochotę na opowieść, taką trochę pół żartem, pół serio, o szalonych pomysłach Nel, jej perypetiach, ale również o życiu, które nie zawsze usłane jest różami, serdecznie zapraszam.
Uczciwie uprzedzam, że to mój eksperyment z narracją pierwszoosobową, przed którą do tej pory broniłam się rękami i nogami, w dodatku pisany na totalnym spontanie, więc za wszelkie niedociągnięcia z góry przepraszam.
Mam nadzieję, że polubicie Żelkę i Miśka, a ich perypetie nie zanudzą Was.
Enjoy it!
Życie obdarowało mnie kolejną szansę na miłość w najmniej oczekiwanym momencie. Miałam w planach go do siebie nie dopuścić, nie komplikować sobie życia. Jednak okazałam się słaba wobec jego silnych ramion i włoskiego temperamentu. Wdarł się w moje serce jak burza i tam pozostał pozostawiając mnie zniewoloną.
*****
Laura Palmer przejęła po ojcu hotel w Los Angeles. Prowadzi go z sukcesem będąc od dłuższego czasu sama. Niestety jej dwa poprzednie związki to był niewypał. Pragnie dzielić życie z mężczyzną który pokaże jej, że nie każdy facet to interesowny i zdradzający dupek. Podczas podróży do Włoch w sprawie nowego hotelu pozna mężczyznę który wstrząśnie jej światem.
Matteo Bianchi pochodzi z włoskiej rodziny z długoletnimi tradycjami hotelarskim. Nie myśli o usytuowaniu się choć jest zaręczyny z kobietą która jest dla niego tylko utrapieniem. Spotyka na swojej drodze Laurę, a to spotkanie namiesza w życiu obojga.
Zapraszam was kochani do czytania. Zostawcie gwiazdkę lub komentarz. Będzie mi bardzo miło.