Błękitna krew // Severus Snape

Błękitna krew // Severus Snape

  • WpView
    Membaca 8,587
  • WpVote
    Vote 474
  • WpPart
    Bab 34
WpMetadataReadLengkap Jum, Mar 6, 2026
"Noc była tak czarna, że dziewczyna nie dostrzegała różnicy między cieniami drzew, a niebem. Ledwie widziała drogę pod stopami, zauważyła, że nie było nawet gwiazd, które zawsze iskrzyły się nad ich głowami. Wyglądało to tak, jakby czarne chmury chciały zakryć ten świat przed wszelkim możliwym światłem. [...] -Dlaczego-szepnęła i zaczęła wpatrywać się w niebo-Dlaczego to zawsze spotyka mnie-spytała sama nie wiedząc do kogo mówi. Odpowiedział jej jedynie cichy świst wiatru, jakby chciał się zaśmiać z jej przeklętej krwi."
Seluruh Hak Cipta Dilindungi Undang-Undang
#173
eliksiry
WpChevronRight
Bergabunglah dengan komunitas bercerita terbesarDapatkan rekomendasi cerita yang dipersonalisasi, simpan cerita favoritmu ke perpustakaan, dan berikan komentar serta vote untuk membangun komunitasmu.
Illustration

anda mungkin juga menyukai

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Snowflakes || minsung
  • 𝐕𝐎𝐆𝐔𝐄♪|| OKI
  • NEMO | OKI
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡
  • teacher's pet | yoonmin
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • Potwór, który nie chciał zbawienia | Damon Salvatore
  • Save her || Spider-Man

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

Detail lengkap
WpActionLinkPanduan Muatan