Obsessive Bellarkes pt. III

Obsessive Bellarkes pt. III

  • WpView
    Leituras 11,022
  • WpVote
    Votos 1,175
  • WpPart
    Capítulos 200
WpMetadataReadConcluída ter, fev 16, 2021
WpInfo
Fanfic
The 100
Talksy bohaterów The 100 shippujących Bellarke, komentarze odcinek po odcinku. Klub z całą elitą - pod przywództwem Octavii Blake i pod patronatem Millera. Jeśli lubisz Finna, Wellsa, Echo, Lexę etc. - pamiętaj, że to tylko żarty. Jeśli shippujesz Clexę, Flarke, Becho itd. - pamiętaj o szacunku dla każdego fandomu. Jeśli uznasz, że dowody na "bellarke is real" są tutaj naciągane - zerknij jeszcze raz na tytuł. 3 rozdziały codziennie!
Todos os Direitos Reservados
#27
raven
WpChevronRight
Junte-se a maior comunidade de histórias do mundoTenha recomendações personalizadas, guarde as suas histórias favoritas na sua biblioteca e comente e vote para expandir a sua comunidade.
Illustration

Talvez você também goste

  • Understand Your Pain | Sally Face x Travis
  • CountryHumans - Obrazki
  • Talksy Transformers & OC. Bo mogę
  • Wszystko jest złudne /Drarry
  • Nowa Rodzina Monet
  • 𝐬𝐭𝐫𝐚𝐳̇𝐧𝐢𝐜𝐲 𝐫𝐨𝐦𝐚𝐧𝐭𝐲𝐳𝐦𝐮 | polski romantyzm chat au
  • percy jackson || talks
  • Kiedy stawką jest Kobieta
  • Hodowla
  • Incorrect 》✦ Taekook

Jasne tęczówki, skrawek twarzy przyciągający na siebie uwagę przez niechlujnie nałożoną protezę, cierpka skóra na strudzonych dłoniach próbujących odwinąć kawałek jego bluzki, dźwięk przesuwanej jeszcze bardziej na bok protezy, duszący truskawkowy zapach, dreszcze przechodzące wzdłuż jego kręgosłupa, wiele innych czynników które znowu sprawiły, że na chwilę Travis zapomniał jak utrzymać się na własnych nogach. Ciepłe, wyniszczone usta o nieregularnym kształcie przyległy do tych drugich, uporczywie drażniąc je swoimi zagłębieniami, w które te mogły się wpasować. Powolne poruszanie ustami, ocieranie się o ranę, subtelne całusy w kąciki ust, irytujący brak powietrza, stanowiący jedyną zachętę do ponownego rozdzielenia się. Z jednej strony był szczęśliwy, ale z drugiej coś ciągle kąsało dno jego duszy sprawiając, że nawet oddychanie wydawało mu się syzyfową pracą. Jakby cofał się w coraz głębsze szczeliny własnego umysłu, sprawiając, że krew w jego żyłach zaczynała niebezpiecznie wrzeć. Jakby zaraz miał poparzyć się samym sobą i tym razem Sal nie mógłby mu pomóc w żaden sposób.

Mais detalhes
WpActionLinkDiretrizes de Conteúdo