Poezja towarzyszy mi w życiu od najwcześniejszych lat, nie dziwota więc, że to w niej właśnie odnajduję swój sposób na twórcze rozładowanie emocji, swego rodzaju relaks czy odpoczynek. Postanowiłam jednak w którymś momencie, że skoro poezja jest sztuką to pomimo bycia amatorką, która nigdy nie dorówna geniuszowi Wisławy Szymborskiej, Kazimierza Przerwy-Tetmajera czy innego wielkiego poety bądź poetki, jednakże ten fakt mnie nie zniechęca. Chcę podzielić się ze światem moją twórczością pomimo wszystko i pokazać, że "pisać każdy może - jeden lepiej, drugi gorzej". Jedne z moich wierszy są stare (z czasów, gdy uczęszczałam do szkoły podstawowej) i charakteryzują się raczej pisaniem na wyznaczony przeze mnie bądź kogoś innego temat, wyzwanie. Te - nazwijmy to - świeższe wiersze (czasy liceum oraz "tu i teraz") są raczej odzwierciedleniem towarzyszących mi uczuć czy emocji w różnych sytuacjach, podczas bądź po jakichś wydarzeniach, moje przemyślenia, wewnętrzne rozterki i zwyczajna chęć do powiedzenia o czymś w twórczy sposób, przy tym jednak bez narzucania się komuś i próśb o wysłuchanie. Poezja jest swego rodzaju autoterapią dla mnie.