We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.
Czymże jest biolchem

Czymże jest biolchem

  • WpView
    Reads 4,200
  • WpVote
    Votes 305
  • WpPart
    Parts 41
WpMetadataReadOngoing
WpMetadataNoticeLast published Sun, Oct 17, 2021
WpInfo
Non-Fiction
×Opowieści z mego kochanego profilu ×wady i zalety ×Me żale
All Rights Reserved
#4
killmepls
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Cztery Pory Roku
  • Nasze życie było razem...
  • Pingwinowy kurs pisania
  • Problemy fnafowiczów
  •  ŻYCIE OSMAŃSKICH KOBIET
  • ~| Kamienie na szaniec - talksy |~
  • Pingwinowe różności
  • Imiona na każdą okazję
  • Ciekawostki Psychologiczne ✔
  • Tulpa od drugiej strony

Są książki o narkotykach. Są książki o miłości. Są też książki o upadku. „Cztery Pory Roku" jest czymś więcej - to opowieść o człowieku, który przez większość życia prowadzi wojnę z samym sobą. Z jednej strony jest Marcin - wrażliwy, inteligentny, spragniony bliskości i normalnego życia. Z drugiej jest Dres - alter ego stworzone przez lata uzależnienia, gniewu i samotności. Dres nie chce być szczęśliwy. Chce przetrwać. Chce zagłuszyć ból. Chce jeszcze jednego dnia ucieczki. Między nimi rozciąga się dwadzieścia lat życia. Na tej drodze pojawiają się narkotyki, śmierć, toksyczne relacje, absurdalne i zabawne sytuacje oraz ludzie równie pogubieni jak główny bohater. Najważniejsza z nich jest Ratnehap - kobieta, która staje się jednocześnie jego największą miłością i lustrem, w którym po raz pierwszy widzi własny upadek. To nie jest historia o ćpaniu. To historia o tym, jak człowiek potrafi przez lata niszczyć samego siebie, a mimo to nie przestaje marzyć, że jeszcze kiedyś wróci do tego, kim był. Brutalna. Wulgarna. Momentami bardzo śmieszna, a chwilę później rozdzierająco smutna. „Cztery Pory Roku" to tragikomedia o utraconej tożsamości i desperackiej próbie odnalezienia w sobie człowieka, którego wydawało się, że już dawno nie ma. Bo największym uzależnieniem Dresa nie są narkotyki. Jest nim ucieczka od samego siebie.

More details
WpActionLinkContent Guidelines