Większość tych opowiadań faktycznie zbudowano na pomyślę lub zarysie który mi się przyśnił. Czasem połączyłem dwa różne sny, które do siebie pasowały...
Oczywiście, jak to w męskich snach, kobiety są tu postaciami centralnymi. Niekiedy są to prawdziwe osoby z mojego życia, choć obsadzone w rolach, które do nich nie pasują i których w rzeczywistości nie miały. Czasem zaś nie umiem ustalić pierwowzoru.
Cóż sny mają swoje pokręcone prawa... Ale gdyby je tu rozważac to już nie byłby romans tylko SF albo horror. A horrorów nie lubię.
Tutti i diritti riservati