I was born too late

I was born too late

  • WpView
    Reads 1,309
  • WpVote
    Votes 104
  • WpPart
    Parts 18
WpMetadataReadComplete Sat, Jul 31, 2021
Co by było gdyby ktoś powiedział ci, że może spełnić twoje każde marzenie. Nie ważne jak bardzo jest ono fantastyczne, chcesz umieć latać? Proszę bardzo. Madzia spotkała takie osoby, udało jej się. Zawsze marzyła o życiu w latach 80 i 90. Kiedyś było lepiej - tak uważała. Ludzie więcej ze sobą rozmawiali i nie spędzali całego swojego czasu w telefonie. Więc o to poprosiła - przeniosła się w czasie i miejscu. Jak poradzi sobie młoda dziewczyna w nieswoich czasach i kompletnie innym kraju? Kogo tam spotka? Zapraszam do czytania Prześliczną okładkę zrobiła @Sansiviria z grupy @felix_populus
All Rights Reserved
#4
lata80
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Potter? ☆ Draco Malfoy
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|
  • NEMO | OKI
  • midnight daisies || MINSUNG
  • Snowflakes || minsung
  • Rodzina Monet| Maddie Inesa Monet
  • BACKSTAGE PASS | OKI
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines