Przy nikim nie czułam się tak wolna. Każdy dotyk, pocałunek, jedno słowo, to wszystko sprawiało, że świat nie wydawał się tak okropny, zdradliwy. W moim życiu miłość, kochanie było tylko marzeniem, ukrytym gdzieś w głębi myśli. Przy nim czułam się wyjątkowa, czułam, że nikt inny nie może mnie zastąpić. Każda bajka kończy się ,,i żyli długo i szczęśliwie''. Życie to jednak nie bajka, a koniec, boli. Wierzę w wieczną miłość, magię zakochania, jednak czasami przez tą jedną osobę zatracamy się w swoim życiu, nie cieszymy się nim tak jak robiliśmy to kiedyś. Miłość ma wiele etapów, zarówno pięknych, jak i pełnych cierpienia. Początek, jest cudowny, ludzie poznają się, przyciągają, aż w końcu zakochują się w sobie. Koniec jednak ma wiele możliwości. Od braku zaufania, po ślub i szczęśliwą rodzinę. Nigdy nie wierzyłam, że można się tak zakochać, dopóki nie zjawił się on. Obudził we mnie brak wiary w siebie, sprawił, że zaczęłam porównywać swoją urodę i inteligencję, a co najgorsze przy nim czułam się szczęśliwa, a bez niego...bezradna.
Co się stanie, gdy dziewczyna o ciepłym sercu zamieszka obok bezdusznego mężczyny?
Freya przyjeżdża do Bostonu, by rozpocząć nowe życie - z dala od rodzinnych stron i łamiących serce rozczarowań. Wynajęte mieszkanie w malowniczej części miasta jest w podejrzanie przystępnej cenie. Szybko wychodzi na jaw dlaczego, gdy Freya poznaje tajemniczego sąsiada z naprzeciwka - postrach całej okolicy.