Przy nikim nie czułam się tak wolna. Każdy dotyk, pocałunek, jedno słowo, to wszystko sprawiało, że świat nie wydawał się tak okropny, zdradliwy. W moim życiu miłość, kochanie było tylko marzeniem, ukrytym gdzieś w głębi myśli. Przy nim czułam się wyjątkowa, czułam, że nikt inny nie może mnie zastąpić. Każda bajka kończy się ,,i żyli długo i szczęśliwie''. Życie to jednak nie bajka, a koniec, boli. Wierzę w wieczną miłość, magię zakochania, jednak czasami przez tą jedną osobę zatracamy się w swoim życiu, nie cieszymy się nim tak jak robiliśmy to kiedyś. Miłość ma wiele etapów, zarówno pięknych, jak i pełnych cierpienia. Początek, jest cudowny, ludzie poznają się, przyciągają, aż w końcu zakochują się w sobie. Koniec jednak ma wiele możliwości. Od braku zaufania, po ślub i szczęśliwą rodzinę. Nigdy nie wierzyłam, że można się tak zakochać, dopóki nie zjawił się on. Obudził we mnie brak wiary w siebie, sprawił, że zaczęłam porównywać swoją urodę i inteligencję, a co najgorsze przy nim czułam się szczęśliwa, a bez niego...bezradna.
Nie poznasz opisu tej książki, ale jeśli kochasz jesień i masz ochotę na opowieść o złym chłopaku z duszą anioła oraz dziewczynie, która musi odnaleźć siebie - wskakuj pod ciepły kocyk i rozgość się 🤎
Cadence Hill x Hardin Withers
- jesienny klimat
- małe miasteczko
- first love
- strangers to lovers
- poszukiwanie siebie
- found family
- problemy rodzinne