Trybryda ~ Teen Wolf & The orginal |

Trybryda ~ Teen Wolf & The orginal |

  • WpView
    Reads 5,166
  • WpVote
    Votes 184
  • WpPart
    Parts 19
WpMetadataReadComplete Fri, May 20, 2022
𝐖𝐞𝐫𝐨𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐨𝐭𝐧𝐚̨ 𝐭𝐫𝐲𝐛𝐫𝐲𝐝𝐚̨, 𝐦𝐢𝐞𝐬𝐳𝐤𝐚 𝐰 𝐍𝐨𝐰𝐲𝐦 𝐎𝐫𝐥𝐞𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐰𝐫𝐚𝐳 𝐳 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐞𝐧́𝐬𝐭𝐰𝐞𝐦. 𝐏𝐨 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐲𝐦 𝐜𝐳𝐚𝐬𝐢𝐞 𝐩𝐨𝐬𝐭𝐚𝐧𝐚𝐰𝐢𝐚 𝐨𝐝𝐰𝐢𝐞𝐝𝐳𝐢𝐜́ 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐣𝐚𝐜𝐢𝐞𝐥𝐚 𝐰 𝐁𝐞𝐜𝐨𝐧𝐞 𝐇𝐢𝐥𝐥𝐬. 𝐙𝐚𝐩𝐢𝐬𝐮𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐝𝐨 𝐬𝐳𝐤𝐨ł𝐲, 𝐠𝐝𝐳𝐢𝐞 𝐜𝐡𝐨𝐝𝐳𝐢 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐨𝐧. 𝐓𝐨 𝐦𝐢𝐚𝐬𝐭𝐨 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐰𝐜𝐚𝐥𝐞 𝐥𝐞𝐩𝐬𝐳𝐞 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐍𝐨𝐰𝐲 𝐎𝐫𝐥𝐞𝐚𝐧. 𝐓𝐮 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐣𝐚̨ 𝐝𝐳𝐢𝐰𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐞 𝐫𝐳𝐞𝐜𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐳̇ 𝐭𝐚𝐦. 𝐂𝐨 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐳̇𝐲, 𝐠𝐝𝐲 𝐩𝐨𝐳𝐧𝐚 𝐩𝐞𝐰𝐧𝐞𝐠𝐨 𝐰𝐢𝐥𝐤𝐨ł𝐚𝐤𝐚, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐣𝐞𝐣 𝐛𝐫𝐚𝐭 𝐜𝐡𝐜𝐞 𝐳𝐦𝐢𝐞𝐧𝐢𝐜́ 𝐰 𝐡𝐲𝐛𝐫𝐲𝐝𝐞̨? Początek - 9.02.2022 Koniec - 20.05.2022
All Rights Reserved
#22
derek
WpChevronRight
Join the largest storytelling communityGet personalized story recommendations, save your favourites to your library, and comment and vote to grow your community.
Illustration

You may also like

  • Michał, wcale nie Mata || MATA
  • Aquarius
  • Between Two Melodies || Minsung
  • NEMO | OKI
  • Strawberry Cake || minsung
  • 𝕿𝖍𝖊 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖒 || Hyunlix
  • TANIEC Z GWIAZDĄ |sobel|
  • 𝐎𝐩𝐩𝐨𝐫𝐭𝐮𝐧𝐢𝐭𝐲 |Draco Malfoy|
  • | połączeni | 𝗟𝗟𝗢𝗬𝗗 𝗚𝗔𝗥𝗠𝗔𝗗𝗢𝗡

- Przecież my nigdy się nie lubiliśmy - Rzuciłam, wzruszając ramionami, ale tym razem nie odwróciłam wzroku. Michał zaśmiał się krótko, bez humoru. - Tak było łatwiej, wiesz? - Sama nie wiem - Westchnęłam głęboko. Odwrócił wzrok, ale tylko na chwilę. - Zawsze byliśmy po przeciwnych stronach. Kłóciliśmy się o wszystko - Urwał, po czym dodał szybciej. - Tak było o wiele lepiej. - Michał o czym ty mówisz? - Uniosłam brwi stresując się tą całą konwersacją. Michał przewrócił oczami i parsknął. - O nas? A raczej, kurwa, nie o nas. Bo nigdy nie powinno być "nas" - Powiedział robiąc palcami cudzysłów w powietrzu. - A jednak tu jesteś - Spojrzałam w jego oczy uśmiechając się słabo. - Nie powinienem. Mieliśmy się nie znosić, miało być prosto - Powiedział przejeżdzając dłonią po swojej twarzy. Westchnęłam, czując, jak w gardle ściska mnie coś, czego nie potrafię nazwać. - Było prosto, do czasu - Wzruszyłam ramionami. Michał uniósł na mnie oczy, spojrzenie pełne sprzeczności: gniew, strach i coś, czego nigdy wcześniej nie widziałam. - Kurwa, im dłużej udaję że nic nie czuję, tym ciężej jest mi patrzeć ci w oczy - Przełknął powoli jakby nie wiedział co ze sobą zrobić. Cisza znowu zapadła między nami, ciężka, elektryczna. Staliśmy tak blisko, że mogłam poczuć ciepło jego oddechu, a serce waliło mi tak mocno, że każde kolejne słowo wydawało się być o krok od wybuchu. I wtedy nagle zrozumiałam coś, czego wcześniej nie chciałam przyjąć do świadomości - Michał Matczak nigdy nie był moim wrogiem. Wszystkie nasze spory, te pieprzone przepychanki... to było tylko tło. Za nimi kryło się coś innego, coś ciepłego, coś, co sprawiało, że serce zaczynało bić szybciej, gdy tylko na niego patrzyłam.

More details
WpActionLinkContent Guidelines